Wojna krzyża z półksiężycem pod patronatem gwiazdy Dawida

14 stycznia 2016 - autor: G

Podczas ostatniego przemarszu zwolenników ruchu PEGIDA (Europejscy Patrioci Przeciwko Islamizacji Zachodu) we Frankfurcie nad Menem izraelski psycholog – dr Rotem Avituv (agent Mossadu? Bardzo prawdopodobne, według mnie niemal pewne – przemex) wygłosił zatrważające przemówienie, przesiąknięte retoryką ery nazizmu. Owinięty niemiecką flagą oraz z widoczną w pobliżu powiewającą flagą Izraela, powiedział do wiwatującego tłumu:

„Staniemy ramię w ramię i zajmiemy się kwestią prawdziwych nazistów. Naziści są częścią mentalności islamu. Są wśród tych, którzy chcą sprzedać Niemcy za głosy […] wy jesteście prawdziwym duchem Niemiec, islam chce was przejąć i wydoić. Oni nie są Niemcami, oni was nie kochają. Oni kochają siebie. Od wielu lat patrzę na Niemcy […] nigdy nie wstydziliście się za siebie i nie chodzi nawet o przeszłość, wy i ja jesteśmy jednością, jesteśmy braćmi! Muzułmanie mówią, że jesteśmy islamofobami, tak! Jestem islamofobem, bo fobia to strach, a ja obawiam się morderstwa, obawiam się gwałtu, chcę, by Niemcy byli bezpieczni… Pieprzcie się, my jesteśmy silniejsi, my zwyciężymy!”

Ze strony linkedin dowiadujemy się, że Avituv jest psychologiem behawioralnym na prywatnym uniwersytecie Netanya Academic College w Izraelu i specjalizuje się w terapii behawioralno-poznawczej (CBT), w racjonalno-emotywnej terapii behawioralnej (REBT), w zaburzeniach lękowych, zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych (OCD) oraz w depresji.

Podczas przemarszu przemawiała również członkini PEGIDY, „odważna niemiecka kobieta” – Heidi Mund, o której rok temu zrobiło się głośno w światowych mediach, po tym jak udała się do niemieckiego kościoła, w którym odbywało się spotkanie modlitewne muzułmanów, i krzyknęła z balkonu „Tylko Jezus Chrystus jest panem Niemców. Przerywam to przekleństwo!”(ta wypowiedz również śmierdzi prowokacją, wygląda to na próbę zapędzenia fanatycznych chrześcijan do wojny z islamem, wojna religijna wisi w powietrzu – przemex) Od tego czasu Mund jest wychwalana w ewangelikalnej stacji nadawczej Christian Broadcast Network, z siedzibą w Stanach Zjednoczonych, gdzie widzowie są proszeni o modlitwy w jej intencji.

Manifestacja PEGIDY w Dreźnie 12 stycznia 2015

Związek PEGIDA został założony w październiku 2014 przez Lutza Bachmanna i od tego czasu organizuje cotygodniowe demonstracje przeciwko „islamizacji Zachodu”. Bachmann – mający za sobą kryminalną przeszłość w związku z 16 włamaniami, jazdą po pijanemu, handlowaniem kokainą i napaścią – został zmuszony do zrezygnowania z pozycji przywódcy PEGIDY, po tym jak w styczniu b.r. opublikował na swoim koncie Facebook poniższe zdjęcie opatrzone podpisem: “On znowu tu jest”.

Były przywódca PEGIDY – Lutz Bachmann

Izraelski psycholog wygłasza mowę na przemarszu skrajnej niemieckiej prawicy przeciwko islamizacji

Uzupełnienie:

PEGIDA-LEGIDA….?

Co robi izraelski dr – psycholog na manifestacji PEGIDY, z flagą Izraela w tle? Dla mnie nie ulega wątpliwości że chodzi o zapędzenie niczego nieświadomych Niemców na fałszywe barykady „walki z islamizacją”. Jest to próba podzielenia społeczeństwa niemieckiego na tych co mają kochać i tych co mają nienawidzić muzułmanów, czyli dziel i rządź, spolaryzować społeczeństwo na dwie grupy, maksymalnie zradykalizować na przykład po przez akty przemocy, zmyślone przez media, prawdziwe(rzeczywiście popełnione przez imigrantów, ale rozdmuchane) lub zaaranżowane oraz propagandę medialną, pro i anty imigrancką i napuścić na siebie. Myślę że za dużą częścią aktów przemocy, popełnionych rzekomo przez imigrantów, stoją raczej służby i wynajęci przez nich szpece od brudnej roboty. Czysta operacja Tajnych Armii NATO – Gladio, Wujek Sam macza w tym palce, chodzi moim zdaniem o wciągnięcie Niemiec w strefę kontrolowanego chaosu. Kto na tym najbardziej skorzysta, wszyscy wiemy. A przy okazji skompromituje się tych Niemców i te organizacje niemieckie, które mają dobre pomysły i postulaty na wyrwanie Niemiec z orbity wpływów osi USA/NATO/Izrael i odwróci się ich uwagę od kolonialnej zależności względem banksterów.

przemex

[…]

Źródło: https://przemex.wordpress.com/2016/01/12/pegida-czyli-jak-gwiazda-dawida-zapedza-patriotycznych-europejczykow-na-falszywe-barykady-wojny-z-islamizacja/

Sprawa gwałtów muzułmańskich imigrantów na Niemkach w noc sylwestrową w Kolonii

Poniższa sprawa ma powiązania z Pegidą – obecnie b. głośna jest w Niemczech afera z domniemanymi atakami, także seksualnymi, uciekinierów/imigrantów na Niemki w sylwestrową noc. Największe takie „ataki” miały rzekomo miejsce w Kolonii, choć następnie mendia podały, że i w innych niemieckich miastach miały miejsce podobne „ataki” (Hamburg, Monachium, Stuttgart, Duisburg, Düsseldorf). Sprawa jest mocno nagłaśniana, żont już ogłosił zaostrzone kary za „ataki seksualne”, szybsze procedury wydalania uciekinierów łamiących prawo, szefa policji w Kolonii wywalono z pracy, ale opozycja domaga się dymisji ministra spraw wewnętrznych Nadrenii-Westfalii (w niej leży Kolonia).
Oficjalna wersja brzmi tak – przy dworcu głównym w Kolonii w noc sylwestrową zbierać zaczął się tłum mężczyzn z wyglądu przypominających Arabów i Afrykańczyków. W końcu było ich ok tysiąc. I wtedy zaczęli atakować Niemki, bili je, okradali, obmacywali, a nawet doszło do kilku gwałtów. Gdy wreszcie po kilkudziesięciu minutach pojawiła się policja ataki ustały, tyle że policji nie udało się złapać na gorącym uczynku ani jednego sprawcy tych ataków. Już po domniemanych zajściach ok. 150 kobiet rzekomo zgłosiło policji „fakty” ataku na nie.

Ta sprawa jest dla mnie mocno podejrzana – w Niemczech już przed Sylwestrem policja była postawiona w stan gotowości bojowej. Mendia przed Sylwestrem informowały, że policja zaostrza kontrole, gdyż władze obawiają się, że Niemcy mogą stać się celem zamachów terrorystycznych. W samego Sylwestra wieczorem w Monachium policja zablokowała dwa dworce kolejowe, w tym główny – rzekomo otrzymała od CIA rzekomo sprawdzone informacje o planowanych atakach terrorystycznych na te dworce. Były one kilka godzin kompletnie zamknięte. Nawet pociągi „tranzytowe” kierowano na inne szlaki – przez te dworce przez kilka godzin nie przejechał ani jeden pociąg. Bomb oczywiście nie znaleziono. W Berlinie na miejsce (ogrodzone barierkami) gdzie miały być fajerwerki miejskie policja kontrolowała wszystkich wchodzących, zabronione były plecaki, torby itp. Słowem – panika w Niemczech była na całego. No i wracam do sprawy Kolonii. Kto w Kolonii był to wie – dworzec główny leży w centrum miasta – wychodzi się z niego prosto na katedrę kolońską i duży plac przed nią i przed głównym wyjściem z dworca. Policja w Kolonii też była w stanie gotowości bojowej, zwłaszcza po informacjach o blokadzie dworców w Monachium w związku z domniemanymi zamachami terrorystycznymi. Tak więc, gdy tylko zaczął się tam zbierać tłum, tym bardziej wyglądający na Arabów i Afrykańczyków, natychmiast zainteresowałaby się tym policja. A tu nic! Najpóźniej wtedy, gdy tamci rzekomo zaczęli atakować Niemki ktoś musiałby zadzwonić na policję (większość ludzi nosi komórki przy sobie) i wtedy w ciągu kilku minut byłoby tam dziesiątki radiowozów i setki policjantów. A tu nic! Nikt przez kilkadziesiąt minut nie zadzwonił po policję. Ponadto ja pytam się – a gdzie byli Niemcy? Czyżby na froncie wschodnim? Tutaj, gdy ludzie idą puszczać fajerwerki idą zawsze mieszanymi grupami – kobiety i mężczyźni. A nie same baby. I gdyby owi napastnicy zaatakowali pierwszą Niemkę to natychmiast doszłoby do potężnej bijatyki z Niemcami. Podchmieleni czy wstawieni Niemcy (toż to Sylwester – trzeźwych prawie nie ma) rozwaliliby łeb każdemu napastnikowi zaczepiającemu kobiety w ich towarzystwie. A butelki, puste (do puszczania rac), oraz pełne i nadpite z sektem czy piwem noszą ze sobą w Sylwestra na ulicach prawie wszyscy. Tak więc, gdyby te „ataki” na Niemki rzeczywiście miałyby mieć miejsce, to tam byłoby masę rannych z rozwalonymi głowami. A tu nic! Na placu były tylko Niemki, wstrętne Araby i Murzyny je obmacywali, gwałcili, bili i okradali i nikt nie zawiadomił na czas policji. A ta przyjechała już po wszystkim.

Taka jest oficjalna wersja domniemanych „ataków” na Niemki w noc sylwestrową w centrum Kolonii.

W mojej ocenie albo ta historia jest kompletnie zmyślona, albo była to celowa ustawka, aby wzmożyć protesty przeciwko imigrantom/uciekinierom. I rzeczywiście – w Kolonii zaraz po Sylwestrze była demonstracja Pegidy, doszło do walki ulicznej z policją (tym razem policja nie spóźniła się i 1700 policjantów obstawiało Pegidę od samego początku). Tyle, że demonstracja trwała krótko – doszło do ataków na policję (pegidowcy byli wściekli na nią, że nie ochroniła ona Niemek przed wstrętnymi muzułmanami). Policja odpowiedziała armatką wodną i pałkami, po czym rozwiązała demonstrację. Dodam, że ta demonstracja była właśnie reakcją na rzekome gwałty na Niemkach w Sylwestra. Przeglądałem „niezależną” i „narodową” blogosferę niemiecką i zauważyłem, że wszyscy dali się na tę manipulację/inscenizację nabrać. Wszędzie krzyczą, że musimy bronić i chronić nasze baby przed dziczą z Azji i Afryki. Nikt natomiast nie zadaje podstawowych pytań – dlaczego mimo najwyższej gotowości bojowej policji w związku z domniemanym zagrożeniem atakami terrorystycznymi policja nie zjawiła się przy dworcu pod katedrą (w pobliżu są komisariaty) natychmiast i co robiły niemieckie chłopy – czemu nie bronili Niemek?
Obawiam się, że odurnienie ogromnej większości Niemców jest zbyt duże, aby cokolwiek z tego co się dzieje byli w stanie zrozumieć.

PS.
Jak to często bywa, zapomniałem o najważniejszym – wejście ma dworzec główny jak i katedra w Kolonii są objęte całodobowym monitoringiem. Policja nie mogła nie zauważyć, że coś tam się dzieje. A jednak nie zauważyła…

Źródło: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/01/12/pegida-legida/comment-page-1/#comment-8524

Reklamy
%d blogerów lubi to: