Jan Paweł II pozbawił Ducha Świętego osobowości?

5

30 listopada 2015 - autor: G

Czy Jan Paweł II zapomniał o tym, czym jest trójca? Podczas homilii powiedział: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi”. 

W obrębie trójcy wszystkie osoby są równe co do mocy i ważności. Tutaj papież powiedział, by „zstąpił JEGO Duch”, wg definicji trójcy powinien powiedzieć: „Duchu Święty, zstąp i odnów oblicze ziemi”.

W innej sytuacji katolicy śpiewają na mszy:

Przybądź, Duchu Święty,
Ześlij z nieba wzięty
Światła Twego strumień.

Tutaj znów przyjęto, że Duch Święty to osoba.

Skąd więc „wyłamanie” się z kościelnej formułki Jana Pawła II? Oto fragment psalmu, z  którego wzięto słowa modlitwy:

Stwarzasz je, gdy ślesz swego Ducha i odnawiasz oblicze ziemi. Ps 103:30

Nie ma w Biblii zanotowanych modlitw do Ducha Świętego. Ani Pan Jezus ani jego uczniowie nie zanosili modlitw do rzekomej trzeciej osoby Boga. Zakładając równość osób w Trójcy byłoby takie ignorowanie tej osoby nie do przyjęcia. Ciekawe jest również to że Jezus nie zachęcał do zanoszenia modlitw do siebie ani ducha a tylko do Ojca.

Advertisements

5 thoughts on “Jan Paweł II pozbawił Ducha Świętego osobowości?

  1. mgrabas pisze:

    moim zdaniem raczej w katolicyzmie nie szukałbym ani konsekwencji ani logiki
    poza tym próby dookreślania Stwórcy przez stworzenia jest cokolwiek śmieszne
    i wszelkie spory doktrynalne w mim przekonaniu raczej oddalają od Boga niż do Niego przybliżają

    Lubię to

  2. jawa pisze:

    tam była konsekwencja i logika, bo to ni był duch od Boga, łatwo to poznać po owocach. Po tym jak tego ducha ściągną na Polskę, cały ruch solidarnościowy oddolny został rozwalony i wprowadzono stan wojenny. To jest identyczna sytuacja jak królową Polski ogłoszono bazgroł w ramkach i potem były 3 rozbiory.

    Lubię to

  3. Pablito pisze:

    Duch Święty pojawił się w momencie śmierci na Krzyżu -„.. i wyzionął Ducha „. Wyjaśniając; Duch Święty jest duchem samego Jezusa. Zapraszam do zagłębienia się w ten temat.

    Lubię to

  4. mgrabas pisze:

    „1 Teraz jednak dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia. 2 Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci. 3 Co bowiem było niemożliwe dla Prawa, ponieważ ciało czyniło je bezsilnym, [tego dokonał Bóg]. On to zesłał Syna swego w ciele podobnym do ciała grzesznego i dla [usunięcia] grzechu wydał w tym ciele wyrok potępiający grzech, 4 aby to, co nakazuje Prawo, wypełniło się w nas, o ile postępujemy nie według ciała, ale według Ducha.
    5 Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego, czego chce ciało; ci zaś, którzy żyją według Ducha – do tego, czego chce Duch. 6 Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha – do życia i pokoju. 7 A to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje się bowiem Prawu Bożemu, ani nawet nie jest do tego zdolna. 8 A ci, którzy żyją według ciała, Bogu podobać się nie mogą. 9 Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. 10 Jeżeli natomiast Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na [skutki] grzechu duch jednak posiada życie na skutek usprawiedliwienia. 11 A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.
    12 Jesteśmy więc, bracia, dłużnikami, ale nie ciała, byśmy żyć mieli według ciała. 13 Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała – będziecie żyli.
    14 Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. 15 Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!» 16 Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. 17 Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.
    18 Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. 19 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. 20 Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał – w nadziei, 21 że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. 22 Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia.
    23 Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując – odkupienia naszego ciała. 24 W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni. Nadzieja zaś, której [spełnienie już się] ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda? 25 Jeżeli jednak, nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy.
    26 Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami.” (Rz8,1-26)

    dyskusje stworzeń o Stwórcy przypominają średniowieczne dyskusje np. o tym ile diabłów zmieści się na główce szpilki; myślę że Stwórca ze smutkiem patrzy na to jak stworzenia tracą czas życia na bezowocne spory o subiektywne poglądy…

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: