Czy Biblia pozwala na spożywanie ‚nieczystych’ pokarmów?

5

21 listopada 2015 - autor: G

Księga Objawienia tak opisuje przyszłe wydarzenia: „I zawołał potężnie donośnym głosem: Upadł, upadł wielki Babilon, [metropolia]. Stała się mieszkaniem demonów, schronieniem wszelkiego ducha nieczystego i schronieniem wszelkiego ptactwa nieczystego i znienawidzonego.” (Ap 18:2). Jeśli podział zwierząt na „czyste” i „nieczyste” nie istnieje już dłużej, to dlaczego apostoł Jan pod natchnieniem napisał te słowa?BigBacon

Bóg jest stały i niezmienny, a podział, który zastosował tysiące lat temu, obowiązuje teraz i będzie obowiązywał w przyszłości. Zauważ, że nieczyste duchy są porównywane do żab:

I zobaczyłem trzy duchy nieczyste jakby żaby, które [wychodziły] z paszczy smoka i z paszczy bestii, i z ust fałszywego proroka. Ap 16:13

Znów, widzimy, że żaby są wciąż nieczyste, podążając za tym fragmentem. Poniżej, okazuje się, że ci, którzy w czasie powrotu Chrystusa będą jedli nieczyste pokarmy, będą ukarani (zakaz wciąż obowiązuje!):

Bo oto Pan już w ogniu nadchodzi, Jego rydwany pędzą jak burza, aby w pożodze gniew Jego uśmierzyć i groźby stłumić w płomieniach ognia. Pan bowiem ogniem będzie sądził wszystkich, rozliczne będą ofiary Pana. Ci, co się uświęcają i oczyszczają, aby wejść do ogrodu idąc za tym jednym, który już jest w środku; ci, co jedzą wieprzowinę, różne płazy i myszy: Wszyscy ci zginą – tak Pan przepowiedział. Iz 66:15-17

Jezus nigdy nie widział świń jako zwierząt odpowiednich do jedzenia. Gdy rozmnożył chleb i ryby i nakarmił w ten sposób głodnych, powiedział do apostołów: „Zbierzcie kawałki, które zostały, żeby nic nie przepadło.” (J 6:12). Nie można o nim powiedzieć, że marnował jedzenie. Podczas innych sytuacji, Jezus wygnał demony, a „duchy nieczyste, wyszedłszy, weszły w świnie. Wtedy stado, liczące około dwóch tysięcy, ruszyło pędem po urwisku do morza i utonęło w nim.” (Mk 5:13). Dwa tysiące świń – wystarczająco, by wykarmić wiele tysięcy ludzi. Takie marnotrawstwo? Co ciekawe, wydarzenie to miało miejsce w regionie Gadara, Jezus dostał się tam przepływając przez Morze Galilejskie łodzią. Teren ten był zamieszkiwany przez pogan. Dlaczego nie zaoszczędził tych świń jako pokarmu dla tych ludzi? Przecież Jezus nie marnotrawił jedzenia…

Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki. Heb 13:8

Ci, którzy mówią, że Chrystus zniósł prawo potępiające spożywanie ‚nieczystych’ zwierząt, są prowadzeni przez własne brzuchy, nie przez Pismo Święte.

Oto lista zwierząt ‚czystych’ i ‚nieczystych’:

CZYSTE:

Ssaki, które przeżuwają i mają rozszczepione racice:
Antylopa, bizon (bawół), karibu, bydło (wołowina, cielęcina), jeleń (sarnina), łoś, gazela, żyrafa, kozioł, koziorożec, wół, renifer, owca (jagnię, baranina).

Ryby z płetwami i łuskami:
Sardela (anchois), barrakuda, okoń, lufar, karp, dorsz, drum, flądra, granik, plamiak, morszczuk, halibut, śledź, makrela, koryfena, strzelba potokowa, barwena, szczupak, rdzawiec, skorpena, łosoś, sardynka, aloza, witlinek, stynka, lucjan, sola, pstrąg stalowogłowy, samogłów, tarpon, pstrąg, tuńczyk, turbot, sieja.

Ptaki:
Kurczak, gołąb, kaczka, gęś, cietrzew, perliczka, kuropatwa, paw, bażant, cietrzew preriowy, pardwa górska, przepiórka, wróbel (i inne ptaki śpiewające), cyranka, indyk.

Owady:
Typy owadów, które mogą należeć do szarańczy, koników polnych.

NIECZYSTE (wymieniam tylko te, które przyszłyby komuś na myśl, żeby je zjeść. Zjadłby ktoś mięso hipopotama?):

Świnia (wieprzowina, bekon, szynka, smalec, kiełbasa), pies, wilk, kot, koń, osioł, kangur, niedźwiedź, mysz, zając, ślimak, wiewiórka, wszystkie owady poza rodziną szarańczy, sum, węgorz, jesiotr, małż, krab, rak, homar, ostryga, krewetka, łyska, żaba.

Na podstawie: http://www.ucg.org/bible-study-tools/booklets/what-does-the-bible-teach-about-clean-and-unclean-meats

Opr. Girion

Reklamy

5 thoughts on “Czy Biblia pozwala na spożywanie ‚nieczystych’ pokarmów?

  1. Piotr pisze:

    5 Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania! 6 Kto przestrzega pewnych dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko – jada dla Pana. Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego – nie jada ze względu na Pana, i on również dzięki składa Bogu. 7 Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: 8 jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. 9 Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi2.
    10 Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. 11 Napisane jest bowiem:
    Na moje życie – mówi Pan – przede Mną klęknie wszelkie kolano.
    a każdy język wielbić będzie Boga3.
    12 Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu.
    13 Przestańmy więc wyrokować jedni o drugich. A raczej to zawyrokujcie, by nie dawać bratu sposobności do upadku lub zgorszenia. 14 Wiem i przekonany jestem w Panu Jezusie, że nie ma niczego, co by samo przez się było nieczyste, a jest nieczyste tylko dla tego, kto je uważa za nieczyste. 15 Gdy więc stanowiskiem w sprawie pokarmów zasmucasz swego brata, nie postępujesz już zgodnie z miłością. Tym swoim [stanowiskiem w sprawie] pokarmów nie narażaj na zgubę tego, za którego umarł Chrystus.
    16 Niech więc posiadane przez was dobro nie stanie się sposobnością do bluźnierstwa! 17 Bo królestwo Boże to nie spraw
    a tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym. 18 A kto w taki sposób służy Chrystusowi, ten podoba się Bogu i ma uznanie u ludzi. 19 Starajmy się więc o to, co służy sprawie pokoju i wzajemnemu zbudowaniu. 20 Nie burz dzieła Bożego ze względu na pokarmy! Wprawdzie każda rzecz jest czysta, stałaby się jednak zła, jeśliby człowiek spożywając ją, dawał przez to zgorszenie. 21 Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić niczego, co twego brata razi .
    22 4 A swoje własne przekonanie zachowaj dla siebie przed Bogiem. Szczęśliwy ten, kto w postanowieniach siebie samego nie potępia. 23 Kto bowiem spożywa pokarmy, mając przy tym wątpliwości, ten potępia samego siebie, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem. Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem.

    Czyli nie ma to aż takiego wielkiego znaczenia…

    Polubienie

    • Girion pisze:

      Ma znaczenie, podałeś cytat [fajnie by było, jakbyś dał księgę i numer wersetów], który jest źle interpretowany przez chrześcijan. Jest takich wiele. Może podam, które.

      Rzymian 14
      Dzieje 10
      1 Koryntian 8
      1 Koryntian 10
      Marka 7
      Kolosan 2
      1 Tymoteusza 4

      Analizę tych fragmentów można znaleźć w j. angielskim na ucg.org

      Skrupulatna analiza mówi jasno, że NIE MOŻNA jeść świń. Ja nie poruszałem cytatów podanych wyżej w tym komentarzu, ale podałem najmocniejsze argumenty [w artykule].

      Nie ma wielkiego znaczenia? „Ci, co się uświęcają i oczyszczają, aby wejść do ogrodu idąc za tym jednym, który już jest w środku; ci, co jedzą wieprzowinę, różne płazy i myszy: Wszyscy ci zginą – tak Pan przepowiedział. Iz 66:15-17″.

      Nie rusza Cię to? Już dla samej zdrowotności nie warto żreć świństwa…
      https://uderzwfalsz.wordpress.com/2015/11/21/9-powodow-dla-ktorych-nie-powinno-sie-jesc-wieprzowiny/

      Polubienie

    • Piotr pisze:

      Ruszają mnie te argumenty biologiczne. Natomiast gdybym miał to sobie uargumentować czysto bibijnie to jest to COFANIE się do Starego Testamentu.

      Skoro niby obowiązują nas zalecenia dotyczące pokarmów, to dlaczego nie obowiązują nas pozostałe przepisy z Tory, jak składanie ofiar itp.

      Czyli z tego wynika, że Jezus wypełnił zalecenia Starego Testamentu i wniósł je na wyższy poziom, poziom ducha, relacji, nowego przymierza miłości itd. ponieważ w kazaniu na górze czy w niektórych sytuacjach (szabat) pokazywał, że tu nie chodzi o sztuczne przestrzeganie jakichś nakazów i zakazów, tylko o duchową relację i dopiero dzięki niej przestrzeganie przykazań.

      Tylko jakich przykazań?

      Tych, o których mówił w kazaniu na górze i w przypowieściach (miłuj Boga i bliźniego), w których nie ma takiego czepiania się, że NIE WOLNO czegoś jeść albo NIE WOLNO czegoś zrobić w szabat itp.

      W tym momencie cofamy się do legalizmu, a przecież żyjemy według ducha a nie według ciała i prawo nie ma już nad nami władzy, bo Chrystus je wypełnił, a nam się to nigdy nie uda, dlatego tylko przez wiarę w niego możemy zachowywać przykazania z różnym skutkiem, bo dopóki jesteśmy w ciele, to będzie ono ciągle toczyć walkę z duchem.

      Z biologicznego punktu widzenia, ok, świnie są kiepskim mięsem i lepiej ich nie jeść.

      Bardzo prawdopodobne, że Bóg w Starym Testamencie właśnie dlatego wyznaczył jako czyste jedne zwierzęta a inne nie.

      Jednak my nie jesteśmy żydami ze starego testamentu, do których przyszedł Jezus (odnaleźć zagubione owce z Izraela), tylko jesteśmy poganami, którzy mogą dostąpić zbawienia dzięki Chrystusowi, więc takie narzucanie komuś, że ma zakaz jedzenie czegoś słabo się ma do Nowego Testamentu, no bo jak inaczej mamy rozumieć to, żeby się z tego powodu nie oceniać, nie kłócić, nie osądzać, nie zabraniać, wszystkie potrawy są czyste, wszystko robimy dla Pana.

      Czasem nie wiem, czy ta Biblia jest jakaś durna, że chrześcijanie się kłócą między sobą na wszystkie sposoby, kalwiniści, adwentyści i wiele innych, każdy swoje interpretacje przepycha i tracę jakiekolwiek chęci do ewangelizacji, skoro Biblii chyba nie da się zrozumieć, skoro każdy ma swoje interpretacje.

      Piotr w jakimś liście napisał, że pismo nie podlega indywidualnej interpretacji, jednak jakoś nie widzę tego w tych podzielonych denominacjach i każdy ma WŁASNĄ INTERPRETACJĘ!

      Wkurza mnie to strasznie. Najchętniej zatrzymałbym się w studiowaniu na Chrystusie i reszta mnie nie obchodzi. W rozmowie zatrzymajmy się po prostu na Chrystusie, że jest życiem i więcej tematów nie poruszajmy… bo to jest bez sensu!

      Miałeś taki okres w życiu, w którym miałeś tego dosyć, że ciągle ktoś się o coś kłóci na tych chrześcijańskich stronkach czy zborach?

      Ja tego tak nie śledzę, nawet nie wiem, o co chodzi z tym Henrykiem K. który negował Pawła, bo wydało mi się to tak absurdalne, że nawet tego nie czytałem. Z resztą to św. Jehowy, więc co on tam wie.

      Może administratorzy tych stronek chrześcijańskich wrzucają takie wpisy, jak ten o świniach, żeby była jakaś sensacja, ruch na blogu, żeby coś się działo, leciały komentarze i żeby się kłócić, bo to generuje ruch na stronie…

      Strasznie męczy mnie to, że wszyscy chrześcijanie mają jakieś ODMIENNE POGLĄDY, no kurde, nie mam ochoty w ogóle dyskutować z chrześcijanami, bo każdy ma jakieś fiksacje na innym punkcie, ba na każdym punkcie, co kanał na YT to sobie wbijają, że jedni mają niebiblijne doktryny, potem inni na jeszcze innych i tak w kółko.

      Jakby jakiś katolik albo ateista posłuchał, jak się spinają między sobą, to stwierdził, że to wszystko nic nie warte, czcza gadanina, która niczego nie wnosi do życia poza konfliktem.

      Polubienie

  2. Fujiwara pisze:

    Polecam uważać na UCG… Wszystkie te tak zwane „Church of God” od Armstronga to sekty. Armstrong to jeden z ważnych rodów wśród Illuminatów ;).

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • 809,626 wyświetleń
%d blogerów lubi to: