Maksymilian Maria Kolbe ofiarował swą śmierć Królowej Niebios

7

3 września 2015 - autor: G

Człowiek ten podporządkował całe swoje życie kościołowi rzymskokatolickiemu i Maryi. Dokonał szlachetnego czynu: wybrał śmierć głodową w zamian za skazanego współwięźnia, Franciszka Gajowniczka. Prześledźmy historię jego życia…

Rajmund Kolbe urodził się 08.01.1894 r. w Zduńskiej Woli.

Od wczesnych lat jego rodzice, rozbudzili w nim szczególną miłość do Najświętszej Maryi Panny, połączoną z miłością do Ojczyzny, gdyż Polska uchodziła za Jej królestwo.

Kiedy miał 12 lat, objawiła mu się Najświętsza Maryja Panna, trzymająca w rękach dwie korony: białą i czerwoną. Zapytała chłopca, czy je chce otrzymać, a jednocześnie dała mu do zrozumienia, że korona biała oznacza czystość, a czerwona męczeństwo. „Odpowiedziałem, że chcę. Wówczas Matka Boża mile na mnie spojrzała i znikła”. Objawienie miało miejsce w kościele parafialnym w Pabianicach.

Św. Maksymilian już z domu rodzinnego wyniósł swoje charakterystyczne cechy: umiłowanie Matki Bożej i wolę rycerskiej walki, które później rozwijane zaowocują założeniem ruchu Rycerstwa Niepokalanej.

Jako kleryk franciszkański św. Maksymilian czuł w sobie wezwanie do walki dla Niepokalanej, ale nie rozumiał o jaką walkę Niepokalanej chodziło.

Brat Maksymilian spostrzega niebezpieczeństwo. Wie dobrze, co ono znaczy. Nasz świat liczący ponad dwa miliardy ludzi, posiada zaledwie 400 milionów katolików. Ci katolicy – ta mała garstka w ogromie ludzkości – ma nawrócić całą ludzkość. Nigdy jej jednak nie nawróci, jeśli sama ulegać będzie rozkładowi. W kilka lat potem powie: Mamy trzy fronty do zdobycia. Pierwszy front to jesteśmy my sami, więc musimy najpierw zdobyć samych siebie dla Niepokalanej. Jest to front najważniejszy, bez jego zdobycia nie ma co marzyć o podbojach innych frontów. Drugim frontem – to nasze otoczenie: więc ci, z którymi się najwięcej stykamy, żyjemy, obcujemy – mamy ich zdobyć dla Niepokalanej. Następnym frontem – to już cały świat, wszystkie narody i rasy ludzi – wszystkie, bez wyjątku…

Milicja – to po prostu rycerstwo […] Jej celem: „Starać się o nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków itp., a zwłaszcza masonów i o uświęcenie wszystkich pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej„. Środkami: modlitwa i Cudowny Medalik według wzoru podanego w objawieniu siostrze Katarzynie Laboure.

Gorączkujący O. Maksymilian zaczął wydawać swego „Rycerza Niepokalanej”. […] Przecież ślubował ubóstwo. Ale ubóstwo jest dla ludzi, natomiast Matce Boskiej nie wolno niczego żałować. A „Rycerz” jest dla Niej, tylko dla Niej, ma nauczyć ludzi kim jest Niepokalana i jak Jej trzeba ofiarować cały świat.

W klasztorze nie było rygoru, ale zawsze panowała umotywowana dyscyplina: wszystko było poświęcone Niepokalanej, dla Niej, dla zbawienia dusz.

O. Maksymilian trafia do celi numer 103 na oddziale piątym. […] Nie krzyk, ale bełkot dobywa się z ust Niemca. Jego twarz staje się sina, jakby to on był po niej bity. Rzuca się na księdza, i tłucze go pięściami, kopie, przewraca na ziemią, szarpie za krzyż od koronki.

O. Maksymilian mówi cicho:

– Niech panowie dadzą spokój. Niech panowie się opanują. Nie trzeba… nie trzeba… Bóg zapłać, ale nie trzeba. To przecież – dla Niepokalanej…

Umarł w przeddzień święta swej Królowej. Wierny rycerz. […]  Pogrzeb chyba w samo święto [Niepokalanego Poczęcia]. Jak się tu smucić? Widać Niepokalana sama go zabrała

17 października 1971 r. został ogłoszony błogosławionym przez papieża Pawła VI, a 10 października 1982 r. zaliczony przez papieża Jana Pawła II w poczet świętych, jako męczennik.

Źródło: ave-maria.pl

Należałoby zadać sobie pytanie: komu ten zakonnik ofiarował całe swoje życie i męczeńską śmierć?

Jak widać z powyższego tekstu, całe swe życie zawierzył Maryi. Kim jest ta postać?

Można przypuszczać, że jest to bardzo wpływowa osoba, skoro zakonnik poddał się całkowicie jej woli.

Jednak czy Biblia może potwierdzić takie twierdzenia, że można dla niej „zdobywać świat”?

Można dyskutować, że Maryja prowadzi prosto do Jezusa, czy że się tylko za nami wstawia. Jednak są to po prostu płytkie dywagacje. Chodzi nam o konkret.

Czy Maryja ma możliwość wysłuchiwania próśb o modlitwę?

A nie chcę, bracia, abyście byli w niewiedzy co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili jak inni, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, to też tych, którzy zasnęli w Jezusie, Bóg przyprowadzi wraz z nim. 1Tes 4:13-14

Nie ma takiej możliwości, gdyż zasnęła w Jezusie i czeka na zmartwychwstanie. Nie ma takiej mocy, by wysłuchiwać naszych modłów (próśb o modlitwę). To jest powód, dla którego Biblia zabrania kontaktów ze zmarłymi.

Niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą. Bądź bez skazy przed Panem, Bogiem twoim. Pwt 18:10-13

Do kogo zatem trafiają modlitwy, które celowo mają trafić do Maryi i świętych?

D o tych samych istot, które wysłuchują modlitw i czynią cuda w buddyzmie, hinduizmie i islamie.

Maksymilian Maria Kolbe ofiarował swe życie za drugiego człowieka, by przypodobać się demonowi – królowej niebios.

Czy ten zakonnik był święty?

Wg Biblii chrześcijanie są święci ze względu na swoją relację z Jezusem Chrystusem, nie ze względu na heroiczne czyny czy zasługi.

Wg katolicyzmu świętymi są osoby, które jak najlepiej wywiązały się z obowiązku „zasłużenia” sobie na zbawienie, a także ci ze szczególnymi zasługami dla zwiększania chwały i władzy kościoła rzymskokatolickiego.

Czy Maksymilian Maria Kolbe wiedział o jedynej ofierze i jedynym pośredniku? Pewnie nie, bo gdyby wiedział, to by nie szukał pocieszenia w ramionach królowej niebios i nie próbowałby się jej przypodobać.

Zasłużył sobie jednak na katolickie niebo, do którego dostał się dzięki kanonizacji papieskiej, a teraz zajmuje zaszczytne miejsce w panteonie rzymskim, robiąc za kolejnego pośrednika do Boga.

Advertisements

7 thoughts on “Maksymilian Maria Kolbe ofiarował swą śmierć Królowej Niebios

  1. KLM pisze:

    Szkoda mi takich ludzi jak on, bo zostali perfidnie wykorzystywani przez te zwierzchności, tak samo stygmatycy, czy też te biedne dzieci z Fatimy które się pochorowały i wkrótce zmarły po tych objawieniach, oprócz jednej Łucji.

    Lubię

  2. Anne. pisze:

    Girionie -głównym celem dla Maksymiliana Marii Kolbego była walka z masonerią ,zdecydował się gdy zobaczył przemarsz masonów przez miasto ,bodajże Kraków.

    Lubię

  3. Anne. pisze:

    Girionie zacytuje Ci słowa z książki ,,Święty Maksymilian”autor.Bogusłaaw Bajor -proszę abyś się odniósł do jej treści-w 1917 r przypadły dwie rocznice400-lecie wystapienia Marcina Lutra i 200-lecie powstania masoneri.Obie te okazje wykorzystali wolnomularze dla zamanifestowania swej diabelskiej wrogości do kościoła.W lutym burmistrz Rzymu zarządził pochód z czarnym sztandarem giordano-brunistów ,na którym widniał znak lucyfera ,depczącego św,Michała Archanioła .Na jednym z transparentów .który demonstranci zatkneli naprzeciw Watykanu ,widniał napis,,diabeł będzie rządził w Watykanie ,a papież będzie mu służył za szwajcara”Świadkiem tego wydarzenia był Maksymilian.Z Bogiem .

    Lubię

  4. KLM pisze:

    A i jeszcze papież jezuita który wygaduje że nie trzeba wierzyć w Boga aby być zbawionym, wystarczy być dobrym człowiekiem.
    Albo też jakiś rok może więcej czytałem że papież Franciszek stwierdził że wszyscy będą zbawieni, niezależnie od religii, czy to ateiści, po prostu wszyscy, nikt nie trafi na potępienie.

    Jeszcze dla papieży z początku XX wieku takie gadanie byłoby nie do pomyślenia.

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: