100 lat Davida Rockefellera – sekret na długowieczność

12

19 czerwca 2015 - autor: G

W zeszłym tygodniu (12 czerwca) – David Rockefeller – świętował swoje setne urodziny bez większych ceregieli. Powiedział, że jego sekretem długowieczności jest „prowadzenie prostego życia”. 

Ludzie zawsze mnie o to pytają, a ja zawsze udzielam tej samej odpowiedzi: kochaj życie. Żyj prostym życiem, baw się z dziećmi, ciesz się rzeczami, które masz, spędzaj czas z dobrymi, lojalnymi przyjaciółmi.

Mógłby też dodać, że robienie sobie przeszczepu serca co 6-7 lat też może być kluczowe. Rockefeller miał sześć przeszczepów serca od 1976 r., kiedy wypadek samochodowy spowodował u niego atak serca. Miał również dwa przeszczepy nerki w 1988 i 2004 r.

Dwa miesiące temu „filantrop”-miliarder poddał się swojej szóstej transplantacji serca.

Za każdym razem, gdy dostaję nowe serce, jest to jak oddech życia, który przechodzi przez moje ciało. Czuję się żywy i ponownie zasilony energią.

Transplantacja serca, która trwała 6 godzin, została przeprowadzona przez zespół prywatnych chirurgów w jego miejscu zamieszkania, w rodzinnym majątku, Pocanitico Hills, Nowy Jork, nie wydała się zmęczyć legendarnego biznesmena, znanego z jego dynamiki i przebiegłości.

Są zaledwie 1-2 dostępne serca dla każdych pięciu osób, potrzebujących jednego. Czy musimy zapytać, skąd Rockefeller zdobył sześć?

Z tymi wszystkimi morderstwami, związanymi z agendą Illuminati, jest wiele bijących serc do zgrabienia.

Źródło: http://henrymakow.com/2015/06/the-secret-of-david-rockefeller-longevity.html

Tłum. Girion

Advertisements

12 thoughts on “100 lat Davida Rockefellera – sekret na długowieczność

  1. Magdula pisze:

    jej Girion.. zaglądam na Twój blog dzisiaj i od razu o mało zawału serca nie dostałam na sam widok twarzy na tym zdjęciu.. 🙂

    „Są zaledwie 1-2 dostępne serca dla każdych pięciu osób, potrzebujących jednego. Czy musimy zapytać, skąd Rockefeller zdobył sześć?

    Z tymi wszystkimi morderstwami, związanymi z agendą Illuminati, jest wiele bijących serc do zgrabienia.”

    No właśnie pomyślałam sobie: skąd biorą dawców serca (i to 6) dla tego pana

    Lubię to

  2. Jarząb pisze:

    Pewien lekarz o nazwisku Jerzy Zięba twierdzi że można dożyć 130-140 lat w doskonałej kondycji, sekret tkwi w podstawowych zasadach i nawykach zywieniowych ktore totalnie zostały zakłocone przez dzisiejszą „nauke”/cywilizację i przemysł żywieniowo- farmauceutyczny.

    Lubię to

    • Maciej pisze:

      Cóż…
      Bóg mówił o około 120-stu latach…

      Lubię to

    • Przemyslaw Mach pisze:

      Za dużo o nie ma co słuchać tych filozofów od zdrowego żywienia nie ma schematu żeby być zdrowym i długo żyć nauka to potwierdziła są ludzie którzy bardzo zdrowo się odżywiają dbają o siebie a szybko umierają nie ma patentu na długie i zdrowe

      jeżeli ktoś mówi że można długo żyć robiąc to i tamto oznacza że jest albo nie do informowany albo kłamcą

      jeżeli Bóg powiedział że człowiek może żyć maksymalnie do 120 lat oznacza to że na świecie nie było żadnego człowieka po potopie który mógł żyć dłużej z resztą zobacz sobie na wikipedi listę najstarszych osób to zobaczysz że najstarsza osoba ma 122 lata i 64 dni więc mówienie że ludzie mogą żyć po 140 lat jest czystą fikcją i głupotą wynikającą z niewiedzy człowieka

      ludzie którzy zdrowo się odżywiają często traktują to jako religie to ich pochłania bez liku do tego dochodzi kult matki ziemi i jednoczenie się z przyrodą takie osoby myślą że są prawdziwie wolni że nie są z indoktrynowani tak jak ludzie wierzący w Boga ale tak im się tylko zdaje zwodzą samych siebie mówiąc w swoim sercu że Boga nie ma i czczą naturę co jest nie zgodne z wolą bożą

      ja doszedłem do wniosku że każdy człowiek który nie wierzy w Boga jest po prostu głupi

      Lubię to

    • Jarząb pisze:

      Myslę że Jerzy Zięba takim filozofem od skrajnego punktu widzenia na tle zdrowego zywienia nie jest. Ba on nawet twierdzi że w ostateczności wolałby odżywić się fasfodem (aczkolwiek oczywiscie nie poleca) z dobrze dzialającym żołądkiem czyli takim który prawidłowo wytwarza kwasy trawienne, niż jeść super hiper ekologiczną żywność i ją kiepsko trawić z powodu niezakwaszenia żołądka.
      W licznych wykladach w jakich facet się udziela bardzo podkresla ważność zakwaszenia zołądka, i bardzo wile dolegliwości znika jesli tylko zakwasi się żołądek, a zakwaszenie jest bajecznie proste i raczej to działa u 90% populacji, ponadto zakwaszony żolądek jest też pierwszą barierą ochronną przed wirusami i innymi pasożytami które giną w niskim ph kwasów żołądkowych.
      A to że twierdzi ze mozna żyć 140 lat to chyba nie ma się o co denerwować, w koncu jest lekarzem i patrzy na organizm ludzki z punktu widzenia lekarza, o ile dobrze kojarzę to jakiś naukowiec z Rosji wybadał/wyliczył (niepamietam jak) że np taka wątroba może pracować grubo ponad 200 lat. Więc nie miejmy o to pretensji że ten Zieba uważa że mozna żyć 140 lat, najważniejsze jest to że chcę szczerze ludzi przywracać do zdrowia, skutecznego zdrowia a nie tego złudnego jakie czesto dają wielkie koorporacje medyczne.
      Wiec jeszcze raz, nie oceniajmy człowieka pochopnie.

      Lubię to

    • Zuzanna pisze:

      Wysluchalam – poczatkowo – z duzym zainteresowaniem kilku wykladow pana Jerzego Zieby, jednak bardzo sie rozczarowalam gdy uslyszalam, ze w niedalekiej przyszlosci zamiast medycyny fizycznej bedziemy miec medycyne energetyczna i leczyc sie bedziemy sami moca naszego umyslu…. Zaczelam sie zastanawiac nad tym, dla kogo ten pan w rzeczywistosci pracuje.
      Jarzab, nie gniewaj sie, ale ja tez nazwe to zwodzeniem ludzi. W ostatnich latach jak grzyby po deszczu wyroslo nam roznej masci ekspertow m.in. od wyzywienia i zdrowia. Oni niby pokazuja jak jestesmy oszukiwani przez medycyne konwencjonalna i Big Farme ale jednoczesnie szerza herezje i odsuwaja ludzi od Boga. Nie mam pretensji o to co mowi pan Zieba ale mam prawo sie do tego ustosunkowac i moj wniosek jest taki, ze sluchac tego nie warto bo zwyczajnie szkoda czasu. Nie znam tez i nigdy nie znalam osobiscie kogokolwiek, kto zylby 140 lat. Chcesz byc zdrowy? Kochaj Boga i blizniego.

      Lubię to

    • Jarząb pisze:

      Kochanie Boga z całych sił i szanowanie bliznich to podstawa.
      Każdy ma prawo do swojej opinii, więc Cię rozumiem, nie chcę tu jakoś specjalnie bronić pana Zięby ale myslę że sporo ma racji w tych wykładach, oczywiscie na „kwiatki” typu energetyka ciała wzięta rodem z nauk wschodnich to trzeba takie coś odrzucać odrazu, nie mniej jednak organizm ludzki (i nie tylko) na jakiś procesach energetycznych w sensie przeplywających ładunków elektrycznych funkcjonuje.

      Lubię to

    • ar2r pisze:

      Może byście tak ignoranci troche poszerzyli swoje horyzonty. W kraju Hunza w himalajach ludzie dożywają 140 lat w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.Na czym polega ich sekret? Na wielu czynnikach nie do osiągnięcia już w naszej części świata i cywilizacji. Także możliwe to jest ale już nie dla wszystkich.

      Lubię to

    • Maciej pisze:

      Po pierwsze, nie nazywaj nas ignorantami bo, jak widzisz, ludzie tacy jak my badają większość rzeczy w swoim życiu.
      Po drugie, kraj Hunza to kraina zamknięta, żeby się tam dostać trzeba mieć specjalne zezwolenie, a przeprawa przez góry jest niebezpieczna, co znaczy, że ta garstka ludzi,która się tam dostała, mogła zwyczajnie… kłamać. Nie jest sprawdzone, że żyją te 140 lat, bo nikt nie sprawdził tego dokładnie. Nie możesz zarzucić mi nic, bo nie ma odpowiednich badań, a ja ignorantem nie sprawdzającym nie jestem.
      Po trzecie, szalom!

      Lubię to

    • Zuzanna pisze:

      ar2r – ignorantem to jest ten, kto we wszystko wierzy bezkrytycznie. Zwlaszcza w to, czego sam sprawdzic nie moze. Byc moze ten ich sekret to stek klamstw mieszkancow kraju Hunza albo kogos kto ich rzekomo odwiedzil. Zyjemy w swiecie rzadzonym przez szatana i trzeba wiedziec o tym, ze klamstwami jestesmy karmieni nieustannie.

      Lubię to

  3. krzysiek1203 pisze:

    Proszę dopisać jeszcze o transfuzjach krwi niemowlęcej do tego starego truchła.

    Lubię to

  4. Aga pisze:

    Tak po wielkim potopie ciśnienie atmosferyczne znacząco spadło.
    Wiecie jakie było przed?
    Sprawdźcie, poszperajcie.
    Człowiek funkcjonujący w wyższym ciśnieniu atmosferycznym żył setki lat.
    Działo się tak dlatego że wyższe ciśnienie stymuluje przyrost komórek macierzystych w ludzkiej krwi a te
    są niczym armia lekarzy i chirurgów plastycznych w naszym ciele.
    Po prostu procesy starzenia się przebiegały wówczas znacznie wolniej.

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: