Ogień wieczny czy trwający na wieki

16

19 Maj 2015 - autor: G

Skoro piekło ma trwać tylko tak długo, aby zniszczyć Szatana i tych, którzy poszli za nim, jak rozumieć teksty biblijne mówiące o karze trwającej na wieki? Najlepiej wyjaśnia to list Judy, gdzie czytamy, że Sodoma i Gomora stanowią przykład kary ognia wiecznego. Ogień wieczny, który strawił te miasta dawno już nie płonie!

1352841311-1501-1600--anonyme--lenfer-dgtail-the-hell-detail--hst--museu-nacional-de-arte-antiga-lisbonne

Pokazuje to, że słowo wieczny odnosiło się do wiecznych konsekwencji tego ognia, nie zaś do czasu jego trwania. Ten sam przymiotnik wieczny (gr. aionios), który opisuje ogień piekła (gr. gehenna) występuje też w Nowym Testamencie, gdy idzie o sąd Boży (Hbr.6:2). Czy znaczy to, że Sąd Ostateczny będzie się ciągnął w nieskończoność? Oczywiście, że nie. Słowo wieczny (gr. aionios) podkreśla jedynie ostateczność i nieodwracalność wyroków Bożych. Arcybiskup William Temple napisał:

Jedno możemy orzec z całą pewnością: Wieczne katusze są wykluczone. Ludzie zapożyczyli grecką, niebiblijną naukę o nieśmiertelności duszy. Z tym uprzedzeniem w umysłach czytają Nowy Testament. Bez tego na podstawie samego Nowego Testamentu dowiedzieliby się o wiecznym zniszczeniu, zamiast o wiecznej męce. To ogień nazwany jest aionian [wiecznym], a nie wrzucone weń życie.

W tym samym sensie ogień ten zwany jest nieugaszonym (Mt.3:12), ponieważ człowiek nie może go ugasić. Jeremiasz zapowiedział, że Babilończycy spalą Jerozolimę ogniem nieugaszonym (Jer.17:27). I tak się stało. Miasto zostało spalone. Jego mieszkańcy nie mogli ugasić ognia, który był w zgodzie z wyrokiem Bożym. Dziś jednak nie płonie tam już ogień!

Podobnie ma się rzecz z ogniem piekielnym – będzie wieczny i nieugaszony w konsekwencjach, a nie w czasie trwania.

Pismo Święte mówi, że grzech „rodzi śmierć” (Jk.1:15), a nie wieczne męki. Pan Jezus potwierdził, że alternatywą dla życia wiecznego jest śmierć, a nie życie w piekle:

Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto weń
wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny. (J.3:16).

Zabobon utrzymuje, że piekło jest głęboko pod ziemią, gdzie rządzi diabeł. Pismo Święte zaś mówi o piekle (gr. gehenna) na powierzchni ziemi. Zabobon mówi, że ogień będzie trawił niezbożnych wiecznie, zaś Słowo Boże, że pochłonie ich (Ap.20:9).

Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. A diabła, który ich zwodzi wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok, i będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków… To jest śmierć druga – jezioro ognia. Jeśli ktoś nie znalazł się zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia. (Ap.20:9-10; 14-15).

Biblia mówi: Dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia. (Ap.14:11). Zwrot we dnie i w nocy oznacza, że nie będzie przerwy, dopóki ogień nie zakończy swego dzieła, ale sam w sobie nie oznacza, że czynność ta trwać będzie wiecznie, napisał teolog Harold Guillebaud. Na czym polega wieczność tego ognia? Czy chodzi o wiecznie płonący ogień, a więc o wieczne katusze? Czy też o ogień, który strawi wszystko co grzeszne na wieki? Wybitny teolog John Stott napisał:

Ogień zwany jest wiecznym i nieugaszonym, ale byłoby dziwne, gdyby to co w niego wrzucono okazało się niezniszczalne. Oczekiwalibyśmy czegoś innego, a mianowicie zniszczenia na wieki, zamiast męczenia przez wieki. Dym, który unosi się w górę na wieki wieków (Ap.14:11; 19:3) dowodzi, że ogień wykonał swe dzieło.

Powyższy opis jest aluzją do kary nałożonej przez Boga na Edom: Ani w nocy, ani w dzień nie zgaśnie, jego dym wznosić się będzie zawsze; z pokolenia w pokolenie będzie pustynią, po wieki wieków nikt nie będzie nią chodził. (Iz.34:10). W Edomie nie wznosi się już dym, gdyż to nie ogień miał być wieczny, lecz jego rezultaty. Ogień przestał płonąć, gdy zniszczył Edom i spalił Sodomę i Gomorę już nie płonie. Ogień ten stanowi przykład kary ognia wiecznego.

Frazy na zawsze i na wieki wieków są w językach hebrajskim i greckim względne. Mogą oznaczać nieskończoność, ale często określają tylko okres potrzebny do zakończenia danej aktywności. Na przykład, nad Jonaszem zawory ziemi zamknęły się na zawsze (Jon 2:7), choć chodziło tylko o trzy dni we wnętrzu ryby (Jon 2:1). Często może chodzić o okres życia człowieka. Anna zostawiła syna Samuela na zawsze w świątyni, co znaczyło do końca życia (1Sm 1:22). Podobnie niewolnik miał służyć swemu panu na zawsze, czy na wieki wieków, co znaczyło do końca życia (Wj 21:1-6). Ogień piekielny jest wieczny w sensie konsekwencji, a nie czasu trwania. Biblia nazywa ogień Boży nieugaszonym (Mt 3:12), gdyż nic go nie stłamsi. Jeremiasz zapowiedział, że Babilończycy spalą Jerozolimę ogniem nieugaszonym (Jer 17:27). I tak się stało. Miasto zostało zniszczone, ale ogień już tam nie płonie!

HELL-105818653518-copy

Pismo Święte mówi wielokrotnie, że niepobożni zginą, a nie że będą cierpieć wieczne katusze. Apostoł Piotr napisał:

Teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi. (2P 3:7)

Alternatywą życia wiecznego jest śmierć, a nie wieczne męki:

Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jedynego dał, aby każdy kto weń wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (J 3:16)

Wielu chrześcijan ze zgorszeniem wspomina chrześcijaństwo inkwizytorów czy okrucieństwo hitlerowców, natomiast bezkrytycznie akceptuje pogański koncept piekła, który czyni z Boga gorszego sadystę niż Hitler czy Stalin, bo znęcającego się nad ogromną liczbą dorosłych i dzieci przez całą wieczność!

Bóg musi zniszczyć grzech, a z nim grzeszników, to rzecz pewna. Nie ma jednak przyjemności w znęcaniu się nad nimi przez wieczność:

Jakom żyw – mówi Wszechmocny Pan – nie mam upodobania w śmierci bezbożnego, a raczej, by się bezbożny odwrócił od swojej drogi, a żył. (Ez.33:11)

Nasz Stwórca miłuje wciąż nawet tych, którzy stanęli w opozycji do Niego. Udowodnił to oddając samego siebie na krzyżu za nas, gdy jeszcze byliśmy Jego nieprzyjaciółmi:

Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (Rz.5:8)

Bóg nie może tolerować grzechu, dlatego ludzie, którzy nie baczą na Prawo Boże i nie żałują za swe grzechy poniosą ich konsekwencje. Zginą z Szatanem i jego aniołami (Hbr.2:14). Nie ma jednak potrzeby, aby cierpieli w nieskończoność. Karą za grzech jest śmierć, a nie wieczne męki (Rz.6:23).

Pismo Święte 182 razy mówi o unicestwieniu niesprawiedliwych (98 razy w Starym Testamencie, 84 razy w Nowym).

Konsekwencją przekroczenia prawa jest kara lub ułaskawienie. Przyjęcie Prawdy niesie ułaskawienie. Odrzucenie jej pociąga alternatywę łaski, którą jest kara. Grzesznicy poniosą karę współmierną do grzechów i posiadanej świadomości (Mt 11:24; Gal 6:7; Łk 12:47-48). Jedni spłoną jak chrust, inni niczym grube konary (Mal 3:19). Najdłużej płonąć będzie Szatan. Na niego spadnie odpowiedzialność za udział w grzechach zbawionych. Grzechy wyznane przez nich zostały zbawionym przebaczone i wyniesione przez Arcykapłana ze świątyni niebiańskiej, ale Szatan poniesie odpowiedzialność za zło, które spowodował podżegając do nich. Na to wskazywała ceremonia złożenia zapisu wyznanych grzechów (za które ginął kozioł „Pana”) na głowę kozła „Azazela”. Złożenie grzechów i ich konsekwencji na Lucyfera wypełnia sprawiedliwą zasadę starożytnych zwaną lex talionis.

Według niej fałszywy oskarżyciel ponosił karę, którą próbował ściągnąć na bliźniego (Pwt 19:18). Kozioł „Azazela” nie cierpiał jednak wiecznie, lecz ginął. Diabeł i niepobożni skończą w jeziorze ognia i siarki (Ap 20:10), które Biblia nazywa piekłem (gr. gehenna). Gehenna nie jest miejscem, w którym potępieni cierpią męki na wieki, lecz w którym niezbożni zginą. W ogniu tym, który został zgotowany diabłu i jego aniołom (Mt 25:41), zginą także ludzie, którzy odrzucili Prawdę Bożą. Zamiast o wiecznych mękach w Piśmie Świętym czytamy o drugiej śmierci (Ap 21:18). Z niej nie ma już zmartwychwstania, dlatego Apokalipsa mówi, że w jeziorze ognia znajdzie kres zarówno śmierć, jak i grób (gr. hades):

I śmierć, i piekło [gr. hades] zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. (Ap 20:14)

W końcu nawet Szatan stanie się popiołem:

Zbezcześciłeś moją świątynię z powodu mnóstwa swoich win, przy niegodziwym swoim handlu. Dlatego wywiodłem z ciebie ogień i ten cię strawił; obróciłem cię w popiół na ziemi na oczach wszystkich, którzy cię widzieli. Ez 28:18

Biblia mówi:

Jeszcze trochę, a nie będzie bezbożnego; Spojrzysz na miejsce jego, a już go nie będzie. (Ps.37:10)

Robak drążący niezbożnych nie zginie, a ogień nie zgaśnie, dopóki nie pochłonie ich ostatniej cząstki (Iz 66:24, Mk 9:48, Mal 3:19-20). Grzesznicy nie zmartwychwstaną już nigdy. Bóg wymaże pamięć o nich, dlatego Biblia mówi, że będzie z nimi tak, jak gdyby ich nigdy nie było. (Ab 1:16).

W jednym z psalmów czytamy:

Zgromiłeś pogan, zgubiłeś występnych, imię ich na wieczne czasy wymazałeś. Upadli wrogowie – w wieczyste ruiny, miasta poburzyłeś – przepadła o nich pamięć. (Ps 9:6-7)

W królestwie Bożym nie ma miejsca na chichot demonów, przekleństwa i bluźnierstwa ludzi męczonych w wiecznych płomieniach ognia, jak maluje to folklor zabarwiony przez pogaństwo.

Na podstawie opracowania Jonatana Dunkela.

Reklamy

16 thoughts on “Ogień wieczny czy trwający na wieki

  1. katolik.. pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Niepokalana Niebieska Pani Najświętsza Maria Panna.

    Nie do końca jest to prawda z tym opisem cierpienia określonego jako wieczne-piekielne czy czasowe-czyśćcowe. Otóż sam Pan Jezus daje przykład w przypowieści o bogaczu i łązarzu , że owo cierpienie istnieje i nie jest wówczas wesoło jak w życiu doczesnym. Drugim takim istotnym dowodem jest wyprowadzenie dusz z otchłani – uczynił to Pan Jezus podczas zmartwychwstania – wstępując do piekieł czy otchłani (różne przekłady). Poza tym, biorąc pod uwagę nieskończoną miłość Pana Boga do swojego stworzenia człowieka a jednocześnie sprawiedliwość jako cechę istotną w dokonywaniu sprawiedliwych sądów – nie możemy odrzucić istnienia czyśćca gdyż podważalibyśmy te dwie cechy Pana Boga.
    Przykład – ktoś kogo kochamy, gdy nas urazi czy wyrządzi skodę zasługuje na sprawiedliwe potraktowanie w formie jakiejś kary jednak czy odwrócimy się na zawsze od tej osoby, czy damy czas na refleksję i przemyślenie swojego postępowania – jego skrucha i wstyd oraz utrata naszego zaufania będzie dostateczną karą , podobnie jest z czyśćcem, który jest miejscem gdzie dusza przebywa nie doznając obecności i widoku Pana Boga, nie czując radości przeżywanej w Niebie a ONO jest celem każdej duszy po doczesnej wędrówce. To czasowe odrzucenie jest niesamowitą karą, opisałam Ci Gorionie cierpienie Wojtyły jako papieża, zobacz jakie to musi być cierpienie, gdy tyle dusz zostało zwiedzionych błędami głoszonego ekumenizmu – czyli wolności religijnej, ta świadomość w realnym doczesnym życiu przeraża, on jest obarczony również tymi grzechami tzw grzechy cudze. Pan Jezus mówi w tym przypadku o kamieniu młyńskim na szyi i utopieniu się – ze jest to lepsze niż głoszenie takich zwodniczych teorii. I druga istotna rzecz- oto stanął przed Tym, Którego zdegradował do pozycji jakichś pogańskich wymyślonych bożków z fałszywych pogańskich wierzeń – Wojtyła doskonale znał Pismo Święte – więc to nie jest apostazja tylko herezja głoszona świadomie – i poznaje moc Tego, Którego znieważał i umniejszał przed ludem mu powierzonym – przeraża i zdumiewa myśl o tym. Jak bardzo trzeba być wiernym nauce Pisma Świętego – tutaj wrzucę krótko O. Pio – tak, jego stygmaty są zagadkowe teraz dla mnie – chodzi o Fatimę – ani anioły, ani dzieci ani nikt jak np Faustyna Kowalska zakonnica – nie mogą czynić wirtualno-werbalnej ofiary z Ciała i Krwi Pańskiej, ponieważ sam Pan Jezus uczynił Ją widzialną i substancjonalną. DEMON STRASZNIE NAMIESZAŁ – zauważ, cały świat oddaje cześć nauce zniekształconej przez demona a dotyczącej Ofiary naszego zbawienia.
    Jeszcze jedna krótka uwaga ad, cierpienia – tutaj zgadzam się absolutnie o czym Ci już pisałam, Panu Jezusowi i ofiarowanemu przez Niego Cierpieniu niczego nie brakowało by nasze zbawienie mogło się dokonać, reszta zależy od nas samych i naszych decyzji – czy wybierzemy zbawienie czy zatracenie.!!
    Pozdrawiam – z Panem Bogiem

    Lubię to

    • Girion pisze:

      A co z wolną wolą? To tak jakby świeżo-nawrócony powiedział: „Panie Jezu, kocham Cię i Cię przyjmuję, bo… mam jakiś inny ku#%*# wybór?”

      Lubię to

    • katolik.. pisze:

      Oj Girionie 🙂 ano z tą wolną wolą jest jw ,, reszta zależy od nas samych i naszych decyzji – czy wybierzemy zbawienie czy zatracenie.!! ,, – zauważ, mamy nie tylko wolną wolę, ale również rozum i pamięć – one razem pozwalają nam na dokonywanie wyborów, podejmowanie decyzji. Są jeszcze emocje, które niejednokrotnie biorą górę nad rozsądkiem – myślę, że jednak Panu Bogu jesteśmy dobrze znani pod względem naszych cech charakteru ;-). Wszak tylko ON sam Pan Bóg przenika nasze wnętrze. I bardzo dobrze – nic się nie da ukryć.

      Lubię to

    • Girion pisze:

      Pewnie byś chciała takiego „follower’sa”, który idzie za tobą tylko dlatego, że inaczej by płonął w ogniu piekielnym… Super, niezłe zachęcenie.

      Lubię to

  2. katolik.. pisze:

    Natomiast na poważnie o duszy i jej końcu – logicznie analizując temat dochodzę do wniosku, iż skoro Pan Bóg stworzył duszę – dał jej moc istnienia to również może tą moc ,,odebrać,, czyli zniszczyć duszę – jednak tutaj wpadamy w pułapkę demona, gdyż dusza jest nieśmiertelna – wobec tego co z tą duszą grzeszną – tutaj sam Pan Jezus daje odpowiedź, są dzieci Nieba i dzieci Szatana. Inaczej nie da się tutaj dokonać jakiegoś podziału. O Judaszu powiedział – syn diabła – ,, żaden z nich nie zginął, prócz syna zatracenia, by się wypełniło Pismo”.
    Cierpienie jest czymś w rodzaju ,, prostowania kłębka drutu ,, dlatego boli – lub mówiąc po ludzku ,, wychodzeniem z jakiegoś przyzwyczajenia, nałogu, czegoś sprzecznego z naturą człowieka ,, zauważ, jak trudno ludziom pozbyć się już tutaj w doczesności nabytych wad, uzależnień, otrząsnąć się z tego. Czasami nasze tłumaczenia i wszelkie zabiegi spełzają na niczym – niejednokrotnie wówczas, świadomi naszej bezsilności, modlimy się o interwencję samego Pana Boga, czyli inaczej prosimy w czyjejś intencji o pomoc.
    Podobnie z duszą, aby stałą się podobną do Pana Boga , czyli doskonała, niepokalana, święta – musi się z tych wszystkich odchyleń i brudu otrząsnąć – inaczej zginie, inaczej mówiąc – gdy nie będzie w niej tej iskry Pana Boga, dzięki której powstała – rozleci się – tutaj może jest ten koniec ,,Omega,, Pana Boga – tam gdzie nie ma Pana Boga nie ma nic. To do cytatu słów Piotra.

    ,, Teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi. (2P 3:7) ,, .

    Największym cierpieniem dla duszy jest brak możliwości oglądania swojego Ojca i Stwórcy – Pana Boga. Dlatego to dążenie do doskonałości anielskiej jest tak bolesne – jeśli odrzucimy Sakrament Pojednania czyli spowiedź, gdzie Pan Jezus za nas cierpiał i uwolnił nas poprzez ten sakrament oraz sakrament chrztu – od przedstawianych w Piśmie Świętym cierpień. Zło to demon w ludzkim ciele.

    Lubię to

    • Girion pisze:

      jeśli odrzucimy Sakrament Pojednania czyli spowiedź, gdzie Pan Jezus za nas cierpiał i uwolnił nas poprzez ten sakrament oraz sakrament chrztu – od przedstawianych w Piśmie Świętym cierpień. Zło to demon w ludzkim ciele

      Jeśli Wojtyła jest zły, i Franciszek też, to skąd będziecie czerpać te sakramenty? Bo potrzebny jest ksiądz, a ksiądz jest wierny antypapieżowi, więc nie ma ważnych święceń… Czyli jesteście w ślepym zaułku.

      Druga sprawa, gdzie jest napisane w Piśmie, że człowiek dostał nieśmiertelną duszę w momencie kreacji?

      Lubię to

    • katolik.. pisze:

      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Niepokalana Niebieska Pani Najświętsza Maria Panna.

      Na drugie pytanie odpowiedź jest prosta, znajdziesz ją w ewangelii Św Jana – początek :
      ”9 Była światłość prawdziwa,
      która oświeca każdego człowieka,
      gdy na świat przychodzi. ,,

      Prolog

      11 Na początku było Słowo1,
      a Słowo było u Boga1,
      i Bogiem było Słowo.
      2 Ono było na początku u Boga.
      3 Wszystko przez Nie się stało,
      a bez Niego nic się nie stało,
      co się stało2.
      4 W Nim było życie3,
      a życie było światłością3 ludzi,
      5 a światłość w ciemności świeci
      i ciemność jej nie ogarnęła.
      6 Pojawił się człowiek posłany przez Boga –
      Jan mu było na imię4.
      7 Przyszedł on na świadectwo,
      aby zaświadczyć o światłości,
      by wszyscy uwierzyli przez niego.
      8 Nie był on światłością,
      lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.
      9 Była światłość prawdziwa,
      która oświeca każdego człowieka,
      gdy na świat przychodzi5.
      10 Na świecie było [Słowo],
      a świat stał się przez Nie,
      lecz świat6 Go nie poznał6.
      11 Przyszło do swojej własności,
      a swoi Go nie przyjęli.
      12 Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
      dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi7,
      tym, którzy wierzą w imię Jego –
      13 którzy ani z krwi,
      ani z żądzy ciała,
      ani z woli męża,
      ale z Boga się narodzili8.
      14 A Słowo stało się ciałem9
      i zamieszkało9 wśród nas.
      I oglądaliśmy Jego chwałę,
      chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
      pełen9 łaski i prawdy.

      Z tego wynika, że rodzimy się niepokalani, święci – czyli nieśmiertelni i dopiero wchłonięcie , być może z pierwszym wdechem skażonego powietrza czyli zaistnienie na tym świecie – uaktywnia skażenie grzechem pierworodnym – tzn. zaczynamy istnienie w indywidualnym doczesnym czasie, z którego będziemy rozliczeni po opuszczeniu ziemskiego padołu. ;-( – tak zdecydował Pan Bóg i my mamy to wykonać stosując się – niezłe dziedzictwo otrzymaliśmy w spadku po pierwszych – Adamie i Ewie.

      Natomiast ad pierwszego pytania – cóż, gdybyśmy byli tak skrupulatni to patrząc wstecz mamy za sobą i okres synodów trupich, okres pornokracji, okres Leona X, który nawet nie był wyświęcony na księdza, gdy wybrano go papieżem i mniej lub bardziej szokujące fakty z historii KK – przyznam szczerze – nie wiem, co o tym myśleć. To chyba zależy od stanu ducha takiego kleryka, przed przyjęciem święceń kapłańskich – pozostałe jego zachowania i wypowiedzi kapltalizują się jako zasługi bądź grzechy duszy – kapłanem zostaje się na wieki.

      Co do Wojtyły i jego destrukcyjnego pontyfikatu jako JP2 – tutaj nie ma z czym polemizować – ogrom zniszczenia duchowego widoczny wszędzie – jak z polską gospodarką. Na zachodzie kościoły zamieniają na różnego rodzaju budynki publicznej użyteczności – bary, warsztaty, kluby, kina itp….

      Pozdrawiam – szczęść Boże

      Lubię to

    • Girion pisze:

      To jak Pani odpowie na „zarzut”, że człowiek i np. małpa ma to samo tchnienie życia (nephesh) dane przy stworzeniu? Co do fragmentu, światłość ogarnęła ludzi i tak rzeczywiście było na początku, ale co było po śmierci? Ten fragment nie mówi nic o życiu po śmierci.

      Była światłość prawdziwa,
      która oświeca każdego człowieka,
      gdy na świat przychodzi

      Na podstawie tego fragmentu Pani mówi, że dusza ludzka jest nieśmiertelna? W dodatku proszę sobie przeczytać cały rozdział do 14 wersetu, ja tu widzę tak: Jan (8) Nie był on światłością, lecz miał zaświadczyć o światłości., w dodatku (9) Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat. Przyszła na świat, tu jest mowa o Jezusie! Nie wiem, jaka to Biblia, ale ja biorę z Warszawskiej… Zaraz zaraz, to jest Tysiąclatka… Nie wiem, ale w BW cytat jest jasny.

      Co więcej…

      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Niepokalana Niebieska Pani Najświętsza Maria Panna.

      A może by napisać: Niech będzie pochwalony Niepokalany Niebieski Najświętszy Pan Jezus Chrystus i Maryja? Widać, kto u was gra większą rolę…

      Lubię to

  3. miriam pisze:

    Czytałeś Girionie AMIGHTYWIND-proroctwa czasów końca?
    W tych proroctwach BÓG JAHWEH wyraznie mówi ,ze piekło jest realne i jest to prawda czy tego chcemy czy nie.

    Lubię to

  4. miriam pisze:

    tak,o to chodzi.
    Ja wierzę,że proroctwa są prawdziwe i Bóg JAHWEH objawia nam co będzie działo się w przyszłości.Mówi też o piekle w które ja swojego czasu nie chciałam wierzyć.

    Lubię to

    • Girion pisze:

      A w Biblii nam nie objawia?

      W dodatku proroctwo od osób fizycznych… Piekło ta osoba mogła widzieć, bo to podpowiada bardzo silnie autosugestia takiej osoby. A czemu w objawieniu nie było Maryi? Bo ta osoba znała tak dobrze Biblię, że wiedziała, że Maria nie moze się objawić, bo czeka na zmartwychwstanie i „nie wie nic”? Ta osoba widziała JAHWE? Jakby Go widziała rzeczywiście, to by już nie żyła, bo każda istota ginie w Jego ogniu, tylko osoba zbawiona taki widok przetrwa… Kolejna sprawa, czy widzenie spełnia takie wymogi, które by świadczyły, że nie pochodzi od demonów, np. czy zjawa nie odpowiada za czwartym razem (bo 4 to liczba śmierci w Biblii), czy zjawa nie zakrywa twarzy, czy się nie śmieje, czy nie podaje nowej modlitwy (np. koronka czy różaniec), był artykuł jakiegoś człowieka, co się tym zajmował…

      A, i czy w tym piekle, ta osoba widziała szatana/diabła? Bo jeśli tak, to jest to fałszywe, bo szatan jest teraz na ziemi i właśnie tu działa, nie w piekle…

      Lubię to

  5. krav pisze:

    Ja to wałkowałem już nie raz, dusza jest śmiertelna, nie ma wiecznego męczenia, ludzie zostali zwiedzeni niestety, nie czytają Pisma nie proszą o poznanie, tylko od małego katecheta, a potem ksiądz, który sam często nie czyta pisma, propaguje taką herezję. To właśnie przez taką naukę powstał spirytyzm! Jedyne co można zrobić to się modlić, by ludzie poznali prawdę.

    Obj 21:4 I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.

    Lubię to

    • katolik.. pisze:

      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Niepokalana Niebieska Pani Najświętsza Maria Panna.

      Hmm, czy te cierpienia, które mają się skończyć nie kojarzą Ci się z przekleństwem i wypędzeniem z Raju po popełnieniu grzechu nieposłuszeństwa wobec nakazów Pana Boga ? Mi tak i uważam, że kiedyś to się skończy, mało tego, mogło się skończyć już 2000 lat temu wraz z przyjściem Pana Jezusa pod warunkiem przyjęcia zbawienia i uznania Pana Jezusa za Mesjasza. Są dwa proroctwa Izajasza o Mesjaszu, jedno właśnie o szczęściu i życiu z Panem Bogiem oraz drugie o odrzuceniu zbawienia i męce Mesjasza.
      Jednak nawet w obliczu odrzucenia zbawienia – Pan Bóg dla wiernych bożej nauce pozostawił zbawienie w postaci łaski sakramentalnej. Ten utracony Raj czeka w wieczności – ponieważ nigdzie nie jest napisane, że Pan Bóg zniszczył Raj lecz tylko wypędził z Niego człowieka. Podobnie jak Pan Bóg jest nieśmiertelny tak również dusza – pierwiastek lub tchnienie Pana Boga w człowieku – jest nieśmiertelne. Tutaj musisz wziąć pod uwagę jeszcze jeden fakt bardzo istotny – w Raju nie ma śmierci – tam wszystko żyje, wobec tego patrząc po Twojej linii myślenia, gdyby człowiek nie miał w sonie boskiego pierwiastka w postaci duszy, po wygnaniu z raju cały by zmarł jak to ma miejsce z ciałem, które gnije i rozpada się a powstało z tego samego materiału co i pozostałe elementy składowe świata – poza Rajem są śmiertelne. Raj wobec tego jest przestrzenią, gdzie siły destrukcyjne demona nie maja racji bytu, natomiast uaktywniają się w doczesności ograniczonej czasem istnienia rzeczy stworzonych.
      Pozdrawiam – szczęść Boże

      Lubię to

    • Girion pisze:

      Gdzie w Biblii jest łaska sakramentalna? To tchnienie życia w psa albo kota też jest nieśmiertelne? Pies może iść do piekła, jak będzie źle czynił?

      Lubię to

  6. Krav pisze:

    Właśnie:
    Kazn 3:(18) I pomyślałem sobie: Ze względu na synów ludzkich Bóg tak to urządził, aby ich doświadczyć i aby im pokazać, że nie są czymś innym niż zwierzęta. (19) Bo los synów ludzkich jest taki, jak los zwierząt, jednaki jest los obojga. Jak one umierają, tak umierają tamci; i wszyscy mają to samo tchnienie. Człowiek nie ma żadnej przewagi nad zwierzęciem. Bo wszystko jest marnością.

    Katolik jakie sakramenty? To KK ustala sobie dogmaty, sakramenty, bałwany (rzeźby i obrazy), KK z Izydy zrobił matkę boską, która ty pozdrawiasz, jest to Bałwochwalstwo. Zacznij czytać pismo z pokorą odrzuć ten kwas, który cały zaczyn i ciasto zakwasza.
    System Katolicki oddaje cześć w stylu pogańskim wyniesionym z Egiptu, który był domem grzechu. Poczytaj historię Mojżesza jak poszedł na górę Synaj, a lud poprosił Arona by zrobił mu Boga!
    II Mojż 32:(23) Powiedzieli mi: Uczyń nam bogów, którzy pójdą przed nami, gdyż nie wiemy, co się stało z Mojżeszem, tym mężem, który nas wyprowadził z ziemi egipskiej.
    Tłumaczenie jest złe bo jest tam słowo Elohim co oznacza Boga, Elohim występuje w I Mojż przy stworzeniu świata.
    Neh 9:(18) Nawet gdy uczynili sobie lanego cielca, mówiąc: To jest twój Bóg, który cię wywiódł z Egiptu, i popełniali wielkie bluźnierstwa,
    Potem sobie doczytaj co się stało jak Mojżesz wrócił i zobaczył jak oni cześć Bogu według ich mniemania temu do, którego udał się Mojżesz, Bóg sam skomentował to zachowanie, jako Bałwochwalstwo! To samo robi KK, Biblia wyraźnie mówi jak oddaje się prawdziwie cześć Bogu. Nauczanie o nieśmiertelnej duszy to czysty spirytyzm, który będzie się coraz bardziej rozwijał, im szybciej zrozumiesz, że Bóg powiedział: „na pewno umrzesz”
    I Mojż 2:(16) I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, (17) ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, „na pewno umrzesz.” tym lepiej dla Ciebie, bo nie dasz się zwieść systemowi, który pozornie tylko reprezentuje Boga, a tak naprawdę służy przeciw niemu.

    1 Tes 4:(13) A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei. (14) Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. (15) A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. (16) Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, (17) potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. (18) Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy.

    Pozdrawiam,
    Krav

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • 787,279 wyświetleń
%d blogerów lubi to: