Stygmaty: mistyczne rany czy demoniczne zwiedzenie?

2

13 maja 2015 - autor: G

Dlaczego jedynymi „chrześcijanami”, którzy otrzymują stygmaty są katolicy? Czy te znaki są święte, czy zupełnie przeciwnie? Na przykład: stygmatyk Ojciec Pio. Jego ręka krwawiła podczas mszy. Teraz, gdy jest martwy, masa ludzi modli się do niego (prosi go o wstawiennictwo) w nadziei na cud.

pio

Nigdy nie słyszałem o nowo-narodzonych chrześcijanach, którzy mieli krwawe rany Chrystusa. To dlatego, że przyjęli darmowy dar zbawienia w Chrystusie bez polegania na sobie, by dostać się do nieba za to, że było się „dobrym”. Zbawieni grzesznicy wiedzą dokładnie od czego byli zbawieni. Wiedzą, że nie mogą NIC zrobić, by się samemu zbawić. Żaden rytuał, perfekcyjna modlitwa, dobry uczynek, uczęszczania do kościoła nie może zbawić. Gdy przyjmiemy zakończone dzieło Chrystusa, światło spotyka ciemność a my ubieramy nowe szaty. Nie możemy wziąć ścierki i wyczyścić naszych dusz, może to zrobić Krew Baranka i pozostawić je białe jak śnieg.

Kościół katolicki mówi, że ci, którzy mają stygmaty są ultra-święci i mają mistyczne zjednoczenie z Bogiem. Osiągnęli wyższy poziom zjednoczenia z Jezusem, aniżeli przeciętny chrześcijanin. Z powodu tej wyjątkowej jedności z Chrystusem, mogą nosić Jego ślady na ciele.

Spójrzmy na kilku stygmatyków. Oto Teresa Neumann – spędziła ona wiele dni w łóżku krwawiąc „ranami Chrystusa”. Mówiono, że żyła tylko jedną eucharystią dziennie, bez żadnego jedzenia i picia przez 12 lat.

therese_neumann_von_konnersreuthMyrna Nazzour z Damaszku cierpiąca za grzechy świata:

mirna1

Spójrz na tę kobietę dręczoną przez duchy:

Gdybym żył w tamtych czasach, pewnie myślałbym, że ta kobieta jest bardzo święta. Ta kobieta, otoczona przez obrazy, ikony i posążki, jest pod silnym atakiem demonów. Jezus przyszedł by uzdrawiać chorych i pomagać uciśnionym. Nie przyszedł by sprawić, żeby ludzie chorowali, by cierpieli za grzechy innych (tak jakby Jego cierpienie nie było wystarczające). Co za bluźnierstwo. Kłamliwe znaki i cuda.

Jezus powiedział, by nie dawać innym poznać po sobie, że pościsz.

A gdy pościcie, nie bądźcie smętni jak obłudnicy; szpecą bowiem twarze swoje, aby ludziom pokazać, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją. Ale ty, gdy pościsz, namaść głowę swoją i umyj twarz swoją. Aby nie ludzie cię widzieli, że pościsz, lecz Ojciec twój, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie. Mt 6:16-18, BW

Ten „Jezus”, któremu oddają część ci ludzie, to inny „Jezus”.

Na podstawie: http://ivarfjeld.com/2011/10/19/the-stigmata-mystical-wounds-or-demonic-deceptions/#comment-201657

Opr. Girion

Radzę uważać na takie osoby, czy to w życiu codziennym (np. procesje i różańce do Maryi, mające na celu pokutowanie za grzechy całego świata, wszelkie zakony, czy to Franciszkanie, czy inni), czy w objawieniach (np. „Maryja” mówiła, że ona też cierpi za grzechy świata, że nasze grzechy ranią jej serce). Zapłatą za grzech jest śmierć (Rz 6:23), więc gdziekolwiek pojawia się motyw „cierpienia za grzechy świata”, to jest to demoniczne zwiedzenie.

Advertisements

2 thoughts on “Stygmaty: mistyczne rany czy demoniczne zwiedzenie?

  1. Magdula pisze:

    kolejne ważne opracowanie.. dziękuję..

    Lubię to

  2. Janek pisze:

    dobry artykuł

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: