Watykan obnażony

3

3 Maj 2015 - autor: G

Oto Słońce, przez wieki jego cykl był dla ludzi z wszelkich stron świata odzwierciedleniem umierającej i odradzającej się natury. Wędrówka Słońca oraz powiązanych z nim różnych solarnych bogów wyznaczała daty świąt, od Słońca zależał byt narodów o jego zwycięstwo nad mrocznymi siłami zimy modliły się masy osób, nierzadko składając mu nawet ofiary z ludzi.

Sun Worship Catholic picture 3

Słońce było wiązane z naturą oraz plonami, dlatego też nierzadko bogowie odpowiedzialni za plony oraz wiązani ze zmianami pór roku, później stawali się bogami solarnymi, jak na przykład Baal lub też Amon, który to stał się Amonem-Re.

Słońce większy lub mniejszy wpływ miało na wszystkie główne kultury świata starożytnego: Babilończyków, Egipcjan, Fenicjan oraz co najważniejsze Rzymian.

Tak samo jak w przypadku tych kultur tak i w katolicyzmie to Słońce jest głównym architektem „chrześcijańskiego” kalendarza.

 Poznajcie Saturna, w klasycznej religii starożytnego Rzymu znany był jako bóg plonów oraz rolnictwa. Po zhellenizowaniu religii Rzymskiej został utożsamiony z greckim Kronosem. Mimo tego pamięć o nim jako hojnym bogu wśród ludu była wciąż żywa. Około 217 roku przed Chrystusem po raz pierwszy zorganizowano Saturnalia, huczne święta trwające od 17 do 23 grudnia, data ta nie była przypadkowa i wiązała się z przesileniem zimowym, dniu w którym Słońce wygrywało walkę w siłami mroku zaczynając nowy cykl, tego też dnia posąg Saturna był rozkuwany z łańcuchów.

Setki lat później gdy Rzym władał „znanym światem” synkretyzm religijny sięgał zenitu, do rzymskiego panteonu napływały masy nowych bogów, jednym z nich był Mitra, perski bóg powiązany głównie z religiami misteryjnymi. Mitraizm dzięki swemu rozbudowanemu systemowi etyki oraz obietnicy lepszego życia znajdował rzesze wyznawców wśród przebywających na wschodzie legionów. W ten sposób wraz z ruchem wojska Mitraizm rozprzestrzenił się na całe Imperium.

Religia w Imperium miała być narzędziem pozwalającym na utrzymanie narodów w ryzach, dzięki temu, że większość narodów miała swojego solarnego wybawiciela, kult solarny stał się religią państwową.

W 254 cesarz Aurelian oficjalnie zatwierdził kult nowego bóstwa, Słońca niezwyciężonego (Sol Invictus). Nowy bóg był mieszanką rzymskiego Sola, syryjskiego Baala oraz perskiego Mitry. Jak się wkrótce miało okazać, na podstawie „życia” tego boga miało powstać wiele pseudo-chrześcijańskich tradycji.

Pierwszą z tych tradycji jest tzw. „Boże narodzenie”.

Po pierwsze trzeba zdać sobie sprawę iż data 25 grudnia nie ma nic wspólnego z Jezusem, ani tym bardziej niema żadnego podłoża biblijnego. Co w tym wszystkim najśmieszniejsze to, to że do tego przyznaje się sam kościół katolicki, w tym samym jednak czasie obecny papież pisał opracowania broniące daty 25 grudnia, mało tego oficjalny powód wprowadzenia 25 grudnia jako daty narodzin Jezusa pod koniec IV wieku brzmiał „znaleźliśmy datę jego narodzin”. Oznaczałoby to iż albo Jezus był bliźniakiem Sola, albo ktoś z niego tego bliźniaka zrobił…

Powodów dla których Jezus nie mógł być urodzony 25 grudnia jest wiele jak np. to że Maryja i Józef nie mogli znaleźć miejsca do przenocowania w Betlejem. Wbrew powszechnej opinii nie było to spowodowane brakiem gościnności autochtonów ale prawdopodobnie faktem że odbywała się właśnie zbiórka podatków. Z historii wiemy, że podczas zbierania podatków liczba ludności w Betlejem zwiększała się nawet dwudziestokrotnie.

Głównym jednak argumentem, który wyraźnie pokazuje iż 25 grudnia jako data narodzin Jezusa to science fiction jest ten werset z Ewangelii Łukasza:

W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą.

Izrael to nie Hawaje i w zimie, żaden normalny człowiek w nocy nie wypasa trzody. Nie mówiąc już o tym iż poród w żłóbku przy temparaturach minusowych to istne kamikadze, a Bóg Japończykiem nie jest, więc chyba mógł to przewidzieć. Powszechnie uważa się, że Jezus urodził się w lecie lub na jesieni, najprawdopodobniej w październiku. Skoro więc wiemy, że święto to nie jest chrześcijańskie, to logicznym pytaniem byłoby „skąd to się tam wzięło”.

kadedra_sw_Pawla_kult_solarnyOto krzyż solarny, jest on właściwie jak instrukcja obsługi czcicieli Słońca.

Jak widać pod koniec grudnia następuje wydarzenie zwane przesileniem zimowym, Słońce wtedy po okresie „umierania” w końcu przesuwa się o jeden stopień w górę.

Data ta była rozpoznawana przez wiele kultur, jednakże najbardziej bezpośredni związek z pogańko-katolicką tradycją ma wspomniane już bóstwo, Słońce Niezwyciężone. Szczyt sławy boga-Słońca przypadał na zaledwie kilkadziesiąt lat przez kreacją kościoła katolickiego i trudno się spodziewać aby nie miał on żadnego wpływu na tworzących instytucję.

Dzięki temu, więc mamy bezpośredni dowód na to iż kult odradzającego się solarnego boga był w pobliżu podczas tworzenia się Watykanu. Co ciekawe oddawanie czci bogom właśnie tego dnia nie jest wcale oryginalne dla Rzymian. Data ta była rozpoznawana przez druidów w dzisiejszej Anglii, mało tego odprawiano nawet podobne obrządki. Otóż druidzi podczas święta dzisiaj znanego jako Halloween składali Słońcu ofiary z ludzi, ale żeby było jeszcze lepiej gdy podczas przesilenia Słońce się odradzało obwieszczali iż to dzięki ich ofiarom.

Przesilenie jest rozpoznawane nawet wśród dzisiejszych pogan.

52b5444488b7e_o,size,780x250,q,71,h,b11ee9Cóż, poganin chyba powinien wiedzieć coś o pogaństwie. Warto się jeszcze na moment zwrócić w stronę babilońskiego panteonu. Mamy tam boga znanego jako Nimrod.

Nimrod z kolei jest jedną z najważniejszych, jeżeli nie najważniejszą z postaci w babilońskiej religii misteryjnej, do której dzisiaj najbliżej satanizmowi, organizacją jak bohemian club, skull&bones, masonerii no i niestety kościółowi katolickiemu.

Nimrod, syn Hama, był pierwszym po potopowym imperatorem, doprowadził miasto Babilon do świetności, zwany był jako wielki myśliwy. Za jego rządów zaczęto również budować wieżę Babel, mimo tego wśród ludu został zapamiętany i wywyższony do rangi boga (Marduk), spora w tym zasługa jego małżonki Semiramis, która to raczej miała wmówić poddanym, że Nimrod był bogiem.

W każdym razie Nimrod wg. legendy jest uważany za założyciela pierwszej loży masońskiej. Gdy umarł jego żona Semiramida ogłosiła iż odszedł aby objąć w posiadanie Słońce, w niedługim czasie po tym odkryła ona iż była w ciąży. Ogłosiła więc że Nimrod w magiczny sposób zapłodnił ją swoim nieskończonym blaskiem, a Tammuz (syn) jest reinkarnacją zmarłego ojca. Tammuz jako bóg płodności był oczywiście kojarzony z cyklem natury i tak się akurat składało, że również miał swoje festiwale w okresie nowego roku i tak samo przezwyciężał mrok. Mało tego, u Fenicjan był znany jako Baal, a sam Baal był „składnią” synkretycznego bóstwa, Sol Invictus.

Słońce w religiach misteryjnych symbolizuje inteligencje człowieka. To właśnie kult własnej osoby stoi w centrum kultu solarnego, to o to chodziło „najwybitniejszemu” masonowi Albertowi Pike’owi gdy pisał o lucyferycznej doktrynie. „Bądź swoim własnym Chrystusem” znacie takie powiedzenie? Na pewno znane jest wszelkiego rodzaju gnostykom.

W każdym razie to co próbuje tutaj przedstawić to, że data ta była znana wszelkiego rodzaju grupą religijnym bądź też społecznym jak masoni czy też neopoganie, ale wciąż nie jest znana jednej grupie, chrześcijanom!

Gdy przyjrzymy się bliżej wielu obrządkom widać, że i one nie mają podstaw biblijnych, skoro więc takowych nie mają to nie są chrześcijańskie. Na przykład symbol świąt czyli choinka.

W Egipcie drzewko palmowe było symbolem zwycięstwa, w Rzymie symbolizowało Baala. Wg. jednej z wersji frygijskiego mitu, matka Adonisa (w Mezopotamii Tammuz/Dumuzi) została w nadprzyrodzony sposób zamieniona w drzewo.

Generalnie możemy stwierdzić, iż „boże narodzenie” było obchodzone na długo przed faktycznym narodzeniem.

Jeżeli pójdziemy dalej ścieżką antropomorfizowanego Słońca to natrafimy na święta wielkiej nocy. Są to święta wyjątkowe gdyż od prawie dwóch tysięcy lat rocznica ukrzyżowania Chrystusa wypada w niedzielę.

Po pierwsze ponownie trzeba sobie zdać sprawę z tego, że nie jest to święto chrześcijańskie. Nie było ono obchodzone ani przez apostołów, ani oryginalnych chrześcijan. Zostało ono przedtsawione (Jako „chrześcijańskie”) dopiero w roku 325 podczas soboru w Nicei. Od Nicei praktycznie rozpoczyna się historia kościoła rzymskiego.

No właśnie jak to jest z tą niedzielą? Otóż sam sposób wyznaczania daty jest błędny, gdyż wiemy iż Jezus został ukrzyżowany w czasie Paschy, która to zaczyna się 14 dnia żydowskiego miesiąca Nisan. Nie dość, że jest to sposób błędny to jak to przeważnie w katolicyzmie bywa niebiblijny. Otóż dzień rocznicy wyliczas się z użyciem astrologii, mianowicie jest to pierwszy dzień Słońca (niedziela) po pierwszej pełni księżyca mającej miejsce po równonocy wiosennej. Właściwie, w tym momencie papież może wywalić biblię do kosza. Samo święto ma swoje źródła w kulcie babilońskiej bogini Isztar, dla Fenicjan Astarte, a dla Sumerów Innany. Obrządki te miały na celu celebrację Słońca, które to po odrodzeniu się podczas przesilenia zimowego, po równonocy wiosennej w końcu ostatecznie przezwyciężało siły mroku, dzięki czemu dzień stawał się dłuższy niż noc.

I jeżeli chodzi o obrządki to mamy czystą kopię. Podczas wielkiej nocy, głównym bohaterem jest Słońce, na które to czeka się aż do pierwszego błysku porannego świtu, aby wtedy ogłosić, że Mesjasz znowu żyje. Problem w tym, że kościół myli Mesjaszy.

A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu – Ewangelia Jana 20:1

Czarno na białym widzimy, iż Jezusa nie było w grobie jeszcze przed świtem. Odrodzonym Mesjaszem jest Słońce, nie Jezus. To Słońce przezwyciężyło ciemności, aby przynieść ludzkości dary w postaci wegetacji. Solarny Mesjasz jak już wspominałem był często kojarzony z siłami natury oraz płodności, stąd symbole jak jajka czy też królki, tradycja ta sięga czasów Babilonu i wiązała się z Isztar, to w poranek równonocy wiosennej jej syn Tammuz, bóg płodności przynosił ludziom nowe dary. Również z tamtąd pochodzi sposób wyznaczania daty na podstawie cyklu księżycowego.

Gdy spojrzy się bliżej na „chrześcijńskie” tradycje widać również inne kopie, jak na przykład błogosławienie nowego ognia. Tradycja ta została przez Augustyna opisana jako „matka wszystkich czuwających”. Ma to miejsce w noc przed wielkanocnymi ceremoniami i zawiera w sobie: błogosławienie nowego ognia, oraz procesję z wielkanocną świecą.

W kościele wszystkie światła są zgaszone, a na zewnątrz przygotowywany jest ogień, który później zostaje pobłogosławiony przez księdza. Ogień symbolizujący wschód Mesjasza, dającego światło światu. Odrysowywany jest wtedy pogański krzyż oraz aktualny rok.

Podobne praktyki miały również miejsce w Babilonie. W apokryficznej księdze Barucha czytamy „Oni (Babilończycy) palą w masowych ilościach swe lampy, ale robią to dla siebie gdyż ich bogowie nie mogą dostrzec, ich czyny są tak bezsensowne jak promyki w ich domach.”

Babilończycy często praktykowali palenie świec przed posągami swoich bóstw, tak jak robili to w Babilonie tak i w katolickich kościołach widzimy świece przez bałwanami „Królowej Nieba”, oraz jej syna.

Źródło świąt wielkiej nocy nie znajduje się w biblii, ani niczym co chrześcijańskie ale w kulcie boga słońca, którego symbolem jest płonące serce.

images

Po raz kolejny bóg-Słońce oraz Królowa Nieba ukazują swoje prawdziwe oblicze.

Królowa Nieba, dla niepoznaki zwana Maryją ma również w maju swoje festiwale. Myślę, że nie trzeba nawet dodawać iż na potwierdzenie tego nie ma absolutnie niczego w biblii. Jest za to (jak zawsze…) w kraju Cezarów.

Napotykamy tam na boginię zwaną Ceres, córkę Saturna i Ops, utożsamioną z grecką Demeter. Była ona boginią płodnych sił natury i tak jak Maryja miała swoje festiwale w maju. Kobiety poddawały się w tedy sekretnym rytuałom podczas festiwalu zwącego się Ambarvalia.

Kim jest więc w rzeczywistości bogini nazywana przez katolików Maryja? Jedno jest pewne, nie jest to ta sama Maryja, która była matką Jezusa. Tej nikt nigdy nie przydawał tytułów, oraz specjalnych mocy.

Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: „Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą”. Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?”I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką”

Tak samo jak i ona sama sobie ich nie przydawała.

A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego?. Na to rzekła Maryja: ?Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!? Wtedy odszedł od Niej anioł.

Tych „służebnic” było znacznie więcej jednak żadnej z nich nie przypisywano bycia „mediatorką” lub też królową niebios. Maryja to praktycznie nowe bóstwo, bo jak nazwać istotę która całe życie była bez grzechu, jest mediatorką między niebiosami a ludzkością? Wiadomo, że człowiek raczej do czegoś takiego zdolny być nie mógł. Setki lat po powstaniu chrześcijaństwa wymyślono również, że Maryja zostanie dziewicą. Na to oczywiście żadnego wsparcia nie ma, z bardzo prostego powodu. Maryja dziewicą nie była, była nią tylko przed poczęciem Jezusa. Przecież ona miała męża na litość boską… Nie posądzajmy Józefa o głupotę, która została wymyślona kilkaset lat później (celibat). Ale żeby było jeszcze śmieszniej biblia nawet wymienia braci Jezusa.

Spośród zaś innych, którzy należą do grona Apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego– List do Galatów 1:19

Tutaj wymieniony jest tytuł „brak pański” ale w najlepszym przekładzie (King James Bible) jest wyraźnie napisane „Lord’s brother” czyli brat Pana (Jezusa). Jest to tylko jeden z przykładów bo z biblii doskonale wiemy, iż Jezus miał pół-braci.

Trzeba więc sobie zadać pytanie, kim jest ta osoba czczona przez katolików? Otóż koncept bogini matki jest stary jak świat. Na Maryję największy wpływ miała Izyda, która to praktycznie oddała jej wszystkie praktyki oraz tytuły.

transmiss06

Niemniej Izyda nie była i nie jest jedyną boginią matką, ta ciągle jest czczona pod różnymi formami, u katolików jest to Maryja, u hindusów Devaki.

Wszystkie jednak były lub są uznawane za „wpływowe” boginie, co reprezentują tarcze solarne za ich głowami.

wayoflifeblogartisis

To właściwie tyle w temacie matki, kim jednak jest przedstawienie syna? Po raz kolejny możemy być pewni, że na 99% nie jest to Jezus. Biblia z jednej strony mówi iż długie włosy ujmowały mężczyźnie, a z drugiej wygląd Jezusa jest opisywany jako zwyczajny. Gdyby faktycznie nosił długie włosy, to raczej zostałoby to gdzieś odnotowane. Poza tym fizycznie niemożliwe jest abyśmy znali jego wygląd gdyż zanim powstał kościół rzymski, chrześcijanie przestrzegali przykazania o zakazie czczenia rzeczy martwych, przez co nie było żadnych podobizn Jezusa.

jesus_023

Pomimo, że obraz długowłosego, postawnego boga był w świecie rzymskim dobrze znany, wciąż trudno jest powiedzieć do kogo w rzeczywistości należy ten wizerunek. Z pomocą jednak przychodzi nam XIX wieczny okultysta.

baphomet-yuri-leitch

Oto Baphomet, w czasach starożytnych znany jako bóg-kozioł z Mendes, dzisiaj używany jest przez greckich pogan, rzymskich pogan, druidów, wicczan, islamskich mistyków, satanistów oraz na wyższych poziomach lóż masońskich. Jego współczesne przedstawienie zostało zaprojektowane przez XIX-wiecznego kabalistę imieniem Eliphas Levi. Ciekawie zaczyna się robić gdy się dowiaduje iż wizerunek Baphometa był tworzony głównie na
podstawie katolickiego Jezusa. Tym bardziej ciekawe, że sam Eliphas Levi był o krok od zostania katolickim księdzem gdy postanowił opuścić seminarium.

Idol przez niego stworzony jest naszpikowany okultystycznymi przekazami. Na rekach ma napisane „Solve” oraz „coagula”, razem tworzy to sentencję „solve et coagula” co oznacza rozwiązanie i scalenie (skrzepnienie).

Najważniejszą jednak rzeczą jest symbolika dualizmu. Wyciągnięte ręce symbolizują: Niebo i Ziemię, świat duchowy i materialny etc. Co jednak najważniejsze Baphomet łączy w sobie cechy kobiety i mężczyzny, posiada symbol męskiego fallusa, stworzonego przez Izydę aby zastąpić organ Ozyrysa oraz żeńskie piersi.

baphomet2

jesus_202

tumblr_lle14iyma71qjipsgo1_500

A teraz popatrzcie na przedstawienie Jezusa. Znajoma symbolika, co? Ponownie: Niebo i Ziemia, duchowe i materialne (prawa dłoń). Ten „Jezus” podobnie jak Baphomet łączy również cechy obu płci, posiada on zaróno długie, kobiece włosy jak i męski zarost. Ponownie podobne motywy znajdujemy również w innych kulturach.

pobrane

Na przykład u hinduskiego Śiwy lub też arabskiego Allaha, który również ma być mężczyzną i kobietą naraz.

Baphomet większości ludzi kojarzy się raczej z satanizmem etc. Satanizm i katolicyzm zawdzięczają to wspólnym źródłom niedziwne więc iż dzielą ze sobą symbolizm.

Prawdziwe znaczenie „Świątyni Słońca” jest duchowe. To symbolizuje perfekcyjną duszę. Widzimy tutaj 8 promieni wydobywających się z czakry serca, która jest centrum duszy oraz cyrkulacji duchowej energii, energia ta promieniuje w 8 stron. Idealna dusza (w new age nazywa się to świadomość chrystusowa) jest symbolizowana przez liczbę 8. 8 jest liczbą Astarotha. To również „Nowe Jeruzalem”. Jeruzalem to koncept, który został skorumpowany

To oczywiście cytat z jakiegoś satanisty, z tego co widzę zapewne gnostyka. W każdym razie jedno trzeba przyznać satanistom, są naprawdę blisko pierwotnej religii misteryjnej i co jak co ale znaczenie symboli znają. Oczywiście ten koncept o Jeruzalem jest tutaj przekręcony. To jest cała tajemnica gnostycyzmu, poprzekręcać i dać naiwniakowi aby sobie składał i w ten sposób taka osoba myśli, że odkrywa tajemnice świata, a to zwykłe puzzle. Przekręcony jest ten koncept Jeruzalem, to jest oczywiście coś więcej niż miasto, ale to o czym mówi tutaj ta osoba to wielki Babilon.

120px-Plus.svg

Kolejnym symbolem, który tutaj widzimy jest krzyż o równych ramionach.

Krzyż ten jest widziany w większości demonicznych znaków i reprezentuje poprawne połączenie czakr w kształt ludzkiej duszy.

image15

1. Prototyp krzyża – złożone na krzyż pałeczki przy pomocy których ludy pierwotne rozniecały ogień, a które były uznawane za przedmioty magiczne;
2. Krzyż z gałązek sosnowych, czczony przez ludy zamieszkujące Himalaje;
3. Przedchrześcijański krzyż Koreańczyków;
4. Przedchrześcijańskie starogalijskie wyobrażenie krzyża na odzieży;
5. Przedchrześcijańska bogini Diana (Artemida) z krzyżem na głowie;
6. Średniowieczne wyobrażenie „Matki Boskiej”, niemal identyczne jak poprzednie;
7. Starożytne wyobrażenie Chrystusa z krzyżem na głowie (w górnej części krzyża widoczna reszta zaokrąglenia, charakterystycznego dla krzyży staroegipskich);
8. Przedchrześcijańska bogini Minerwa z krzyżem na szyi. Bogini etruska, później rzymska, opiekunka sztuki i rękodzieła.
9. Chrześcijańska święta Małgorzata;
10. Przedchrześcijańska fenicka bogini Astarte.

pobrane (1)

No i oczywiście słynne wszystkowidzące oko Lucyfera. Symbol ten pochodzi w prostej linii ze starożytnego Egiptu i jest najczęściej wiązany z Horusem, Ra lub też czasem Ozyrysem. Symbol ten został schrystianizowany poprzez dodanie tych sześciu patyczków wychodzących z prawa i lewa, ale po pierwsze jeżeli chce się poznać znaczenie symbolu to się idzie do źródła. Katolicy mają takie dziwne wyobrażenie, że jak postawią nad czymś krzyżyk i zamodlą coś na śmierć to staje się to chrześcijańskie, nie staje się. A jeżeli się da to zamódlcie prezerwatywy i Harrego Pottera bo z tym chyba ostatnio problemy. Nawet te patyczki, czy też promienie, można interpretować na 200 różnych sposobów, właściwie to nawet nie zawsze są one dodawane, w większości jednak przypadków czy to z patyczkami czy bez za okiem znajduje się blask, światło, czyli symbol daru Lucyfer tj. inteligencji. Stąd bierzemy słowo illuminati.

skulls-evil_with_bones_skull

Dalej mamy czaszkę i piszczele, które z kolei symbolizują transformację duszy w boga.

Symbolizm w tym kościele jest niesamowity. Wyobraźcie sobie, że w Watykanie z posągu Jupitera zrobili posąg św. Piotra i ten posąg ma całkiem wytartą stopę, tak jakby oszlifowaną, a wzięło się to z tego, że ludzie przechodzący obok całują tą rzeźbę. Mówiąc o bałwochwalstwie muszę wspomnieć o niesamowitej historii kiedy to katolicy zaczęli czcić kawałek drewna bo przypominał im Maryję, niestety ksiądz stwierdził, że to nie cud i akurat tego kawałka drewna nie będą czcili…

A propos kawałków drewna, krzyż. Jak to się stało, że ludzie uważają to za chrześcijański symbol?

Otóż krzyż bierze się prosto od Tammuza, a konkretniej od jego symbolu, litery „tau”. Stamtąd krzyż zawędrował do Egiptu i stał się znany jako Ankh. W buddyzmie mamy masy swastyk, poprzez Galię krzyż w kształcie T dotarł do Germanów. I tu utożsamiono go z mielnirem, druzgocącym młotem boga Tora.

W Ameryce Środkowej wstrząsający był moment, gdy oficerowie Corteza natknęli się […] na krzyże. Były wysokie na metr i znajdowały się z reguły w zabudowaniach przyświątynnych. Zaczęto snuć najdziksze domysły. Misjonarze franciszkańscy uwierzyli, że dotarł tu św. Tomasz apostoł lub uciekinierzy hiszpańscy przed Maurami. A podobizny ofiar z ludzi, tak charakterystyczne dla Azteków, brano za rzekome echo ukrzyżowania Jezusa. Z biegiem czasu wyszło na jaw nieporozumienie. Podobnie jak z egipskim pochodzeniem schodkowych piramid kultowych Azteków i Majów.

Poza tym ostatnio zaczęło wychodzić iż Jezus prawdopodobnie w ogóle nie został ukrzyżowany, ale raczej „upalowany”. Krzyż to kolejne kopiowanie z pogaństwa, chrześcijanie nie używali tego, ani żadnego innego symbolu jako symbolu religijnego. Ryba była tylko znakiem rozpoznawczym, każdy symbol w chrześcijaństwie uważany jest za bałwochwalstwo. Nie ma żadnej różnicy pomiędzy dziećmi klęczącymi przed krzyżykiem, a dziećmi klęczącymi przed figurką Baphometa. Tak naprawdę jest to kolejny wymysł katolików z IV wieku, nawet nie będę wspominał, że ci katolicy to byli głównie poganie, bo chrześcijanie w większości leżeli w grobach.

z8420648Q,Plac-sw--Piotra

Od lewej: Plac św. Piotra, odnaleziony w Hazor (Izrael) symbol Baala oraz obok niego symbol boga Słońca, Shamash’a. W samym środku placu mamy obelisk.

Obelisk z kolei jest symbolem fallusa Ozyrysa i symbolizuje płodność. Obeliski widzimy we wszystkich zakątkach świata, ale przede wszystkim w egipskim mieście Słońca, Heliopolis

Oto obelisk Sezostrisa I. Co na niebiosa robi starożytny symbol płodności i Słońca w samym środku Watykanu?!

Plac Św. Piotra to największe na świecie koło solarne, strzelają Ci tym prosto w twarz! Słońce! Słońce, Słońce, Słońce! Słońce, nie Jezus, Słońce!! Jak coś pływa w stawie i kwacze to jest całkiem niezła szansa na to, że to kaczka, jak coś kultywuje Słońce, ignoruje biblię i otwarcie przyznaje że większość tradycji jest pogańska to jest chyba całkiem niezła szansa na to, że to kult solarny.

Warto jeszcze pod koniec tej pierwszej części powiedzieć o kolejnym zmienionym przykazaniu, czyli o sabacie. Niedzielę jako dzień święty zatwierdził Konstantyn i tu w ogóle nie ma wątpliwości, że chodziło o Sola.

„Czcigodny dzień Słońca winien być wolny od rozpraw sądowych i od wszelkich zajęć ludności miejskiej; natomiast mieszkańcy wsi mogą w tym dniu swobodnie uprawiać rolę” (Codex Justinianus, III, 12).

eucharist

To jest jedno z dwóch najbardziej oczywistych nawiązań do kultu solarnego, otóż ciało Chrystusa jest Słońcem. Nawet na opłatku macie symbol Baala, nawet jeżeli powiemy, że zaprojektowanie opłatka jest przypadkowe, to symbol IHS nie jest. Solarny Mesjasz, Babilon powtórka programu.

00030U3WG0L0AGDI-C114

Drugim oczywistym nawiązaniem do kultu Słońca są tzw. aureole. Zaczęły się one pojawiać zaraz po połączeniu kultu Słońca z chrześcijaństwem, tradycja dysków solarnych sięga tysięcy lat przed naszą erą do czasów starożytnego Egiptu i jest to po prostu kolejna kopia z kultu Sola Invictus. Motyw ten możemy znaleźć w prawie każdej kulturze od islamu, przez Grecję do hindusów, a nawet taoistów. Szczególnie wymowne są przedstawienie taoistyczne gdyż, taoizm jest raczej filozofią i raczej wątpliwym jest czy ma coś wspólnego z kultem słońca, Słońce zapewne ma tu znaczenie podobne do tego w religiach misteryjnych świata rzymskiego, o których to pisał Plutarch.

Jeżeli uważasz, że miliard ludzi czczących Słońce to niebywała idea, to zauważ, że drugi miliard czci Księżyc i nazywa go Allah, podczas gdy jego właściwe imię to Hubal.

Najtragiczniejsze w tym jest jednak, że są ludzie, którzy zdają sobie sprawę z tego, że to wszystko to czyste pogaństwo, a mimo wszystko uważają to za normalne. Historie tego rodzaju miały jednak miejsce wcześniej…

I zdjął cały lud złote kolczyki, które miał w uszach, i zniósł je do Aarona. A wziąwszy je z ich rąk nakazał je przetopić i uczynić z tego posąg cielca ulany z metalu. I powiedzieli: „Izraelu, oto bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej”. A widząc to Aaron kazał postawić ołtarz przed nim i powiedział: „Jutro będzie uroczystość ku czci Pana”. Wstawszy wcześnie rano, dokonali całopalenia i złożyli ofiary biesiadne. I usiadł lud, aby jeść i pić, i wstali, żeby się bawić.
Pan rzekł wówczas do Mojżesza: „Zstąp na dół, bo sprzeniewierzył się lud twój, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej. Bardzo szybko odwrócili się od drogi, którą im nakazałem, i utworzyli sobie posąg cielca ulanego z metalu i oddali mu pokłon, i złożyli mu ofiary, mówiąc: „Izraelu, oto twój bóg, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej”.

Katolicyzm to nic więcej niż kult solarny, kolejna odnoga starożytnych religii i tak jak wszystkie inne religie jedynym jej celem jest utrzymywanie ludzi w ryzach.

I taki był cel od pierwszej sekundy istnienia kościoła rzymskiego.

 pobrane (2)

Religia w większości przypadków była niczym więcej jak sposobem kontroli, szczególnie ważna była w wielonarodowościowym imperium Rzymskim, dzięki kultowi synkretycznych bogów, Cesarza oraz później jednego boga Słońca utrzymywanie narodów w ryzach było znacznie łatwiejsze.

Około 1 roku n.e narodził się Jezus Chrystus, swoimi naukami pokazał jak żyć, co cenić i jak umierać. Wystąpił przeciw kapłaństwu, religia rzymska była w jego oczach abominacją, w pierwszym rzędzie stawiał wolności indywidualne oraz powinność każdego człowieka wobec Boga, która miała się przejawiać w opieraniu się każdej z form tyranii oraz despotyzmu.

Zainspirował on tym swoich uczniów, a uczniowie zainspirowali kolejnych, chrześcijaństwo rozprzestrzeniało się po Imperium jak szarańcza. Ludzie, wyznający wiarę w Chrystusa zaczęli odrzucać czczenie Cesarzy oraz religijne formy feudalizmu, do roku 200 nie było nawet czegoś takiego jak kapłan, a nawet po roku 200 byli to raczej liderzy lokalnych społeczności i pierwsi do wbicia przez Rzymian na pal, a nie pierwsi do zbierania datków. Podczas gdy religie były i są organizacjami zajmującymi się kontrolowaniem ludności, chrześcijaństwo było organizmem tej kontroli się opierającym. Mimo, że przez pierwsze paręset za samo wspomnienie słowa „Jezus” można było skończyć jako główny bohater egzekucji chrześcijaństwo wciąż się rozprzestrzeniało. Im więcej zostało zabitych, tym więcej przybywało.

I wtedy… Konstantynowi przyśnił się krzyż i zaczął promować to samo chrześcijaństwo, które całe swoje życie tępił?

Nawet gdyby przyśnił mu się ten krzyż, to nie był to symbol chrześcijański, więc jak niby miałby dojść to tej konkluzji. Na początku IV wieku Rzym powoli zaczynał chwiać się w posadach i dla elit rzymskich jedyną racjonalną odpowiedzią na coraz to różne legiony obwołujące swoich Cesarzy była centralizacja władzy. W tym jednak okresie grono wciąż mordowanych chrześcijan było już więcej niż spore i wiadome było, że centralizacja, która zawsze oznacza zabranie wolności jednostce i oddanie władzy systemowi będzie kolejnym powodem do oporu. Zamiast więc zabijać chrześcijan (których w sumie zabijał również po zostaniu katolikiem) postanowił wcielić ich do systemu. I tak oto powstała hybryda chrześcijaństwa oraz kultu solarnego, zwana kościołem Rzymsko-katolickim. Do chrześcijaństwa inkorporowano stare bóstwa pod nowymi imionami, stare rytuały pod nowymi szyldami.

Chrześcijanie, którym się to nie podobało zostali tradycyjnie wyrżnięci. Tradycja ta była kultywowana również w następnych wiekach poprzez palenie na stosie heretyków, którzy bardzo często nie chcieli robić rzeczy jak czczenie Maryi, czy obchodzenie świąt 25 grudnia. Mało tego chrześcijanie, którzy obchodzili śmierć Jezusa zgodnie z biblią, 14 dnia miesiąca Nisan byli ekskomunikowani, a wraz w upływem czasu paleni na stosach.

Wielu uważa, że chrześcijaństwo ukradło tradycje poganom, ale w rzeczywistości było dokładnie na odwrót. To poganie ukradli Jezusa chrześcijanom.

W średniowieczu inkwizycja brała również „w obroty” za czytanie biblii, która była przecież księgą zakazaną.

I tak kościół rzymski, spadkobierca rzymskich tyranów przyniósł Europie setki lat ciemnoty i tyranii.

20110408-155726-9445-raw5d

W ok. 300 lat po ukrzyżowaniu przez Rzym św. Piotra, ten sam Rzym obwołał się jego spadkobiercą, a sam Piotr obwołany został pierwszym liderem kościoła. Jest to oczywiście niemożliwe gdyż w czasach Piotra malo tego, że kościół katolicki nie istniał, nie było nawet kapłanów! W ten sposób na micie o wierze katolickiej mającej cokolwiek wspólnego z chrześcijaństwem zaczęły powstawać kolejne mity.

Jednym z najbardziej kultywowanych mitów jest mit o kościele katolickim – podporze Polski.

14 kwietnia, 966 roku, miała w Polsce miejsce największa komedia widziana przez nasz naród. Otóż naród, który w życiu na oczy nie widział biblii, mało tego nie mógł jej nawet widzieć gdyż była po łacinie, przyjął chrześcijaństwo.

Mieszko do wyboru miał niemiecki najazd albo przemeblowanie polegające na paleniu gajów oraz podmiance figurek Swaroga na figurki Maryi.

Po zainstalowaniu się kościoła w Polsce i wybudowaniu sterty kościółków, kościół zaczął coraz śmielej sięgać po władzę. Lud zaczął być uciskany, przez co katolicyzm zaczął być kojarzony z uciskiem, a lata pogańskie ze złotą wolnością. Kościelni bogacili się tak bardzo, że w 1015 trzeba było wprowadzić przymusowy celibat dla duchownych, aby rozwiązać problem przejmowania spadków przez ich rodziny. Dotąd duchowni mieli żony i dzieci.

Kulminacją całego procesu było zażądanie przez kościół dziesięciny. To w połączeniu z kryzysem wewnętrznym państwa doprowadziło później do powstania nastrojów skrajnie antychrześcijańskich.

Jak się miało wkrótce okazać przyjęcie katolicyzmu wcale nie odżegnało niebezpieczeństwa na dłużej, o ironio! W 1029 Mieszko II zawarł sojusz z pogańskimi Lucicami z Połabia aby odeprzeć najazd króla niemieckiego, Konrada II!

To z kolei wywołało w państwie duży odzew, zwany reakcją pogańską, której sprzyjał rywal do tronu Mieszka II, Bezprym. W 1034 rozpoczął się bunt, który szybko objął swym zasięgiem większość państwa. Zburzono katedrę wrocławską, oraz restytuowano pogańską religię. Kraj stanął na skraju upadku. Był to jeden z największych kryzysów w historii Polski, mało brakowało a Polska ponownie stałaby się zbiorem plemion.

Walka pogan z katolikami to jak „lesser of the two evils” ale co trzeba wyprawiać, aby cały kraj i ludzie ze wszelkich stanów się zbuntowali?

Dzięki głupocie i zachłanności katolickiego kleru, Polska o mało co nieupadła niczym szeregi innych państw trwających po 100 lat.

„Podpora” ponownie odezwała się w czasach kryzysu Rzeczpospolitej, który zaczął się w drugiej połowie XVII wieku, a skończył się upadkiem.

Dzięki klerowi na Dzikich Polach, który opodatkowywał, prawosławną przecież ludność kozacką oraz jak wiemy osobistej zadrze Chmielnickiego wybuchło powstanie Kozackie. Powstanie było ogromne, zasięgiem objęło Ukrainę, południową Białoruś i podeszło pod dzisiejsze tereny Galicji. W 1649 udało się zawrzeć pokój, który skutkował traktatem Zborowskim, który zakładał przyznanie hierarchom prawosławnym czterech miejsc w senacie oraz milowy krok w przeobrażeniu Rzeczpospolitej w Rzczpospolitą Trojga Narodów.

To się jednak oczywiście nie spodobało ani Watykanowi, ani polskim hierarchom. I tak oto pomysł padł. Chmielnicki próżnować nie zwykł, więc powstanie znowu rozgorzało. Sejmiki, więc uznały, że kościół powinien coś dorzucić do puli na walkę z Kozakami. To była oczywiście herezja, co z tego, że kościół był jednym z głównych winowajców tego powstania? Papiestwo rękami nuncjusza Jana de Torresa nakazało biskupom zasiadającym w senacie zdecydowany sprzeciw, nawet zagrożenie wyjściem z senatu. Akcja oczywiście zakończyła się powodzeniem, po wszystkim nuncjusz podziękował biskupom. Prawdopodobnie pozwolił im nawet się pocałować… w sygnet.

W 1768 powstał nowy człowiek, polakatolik. Otóż wtedy to sejm pod naciskiem Rosji, wprowadził równouprawnienie dla innych religii. To z kolei nie mogło spodobać się papiestwu. Papież Klemens XIV od razu rozpoczął kampanię na rzecz zniesienia tychże praw, tak o tym pisał w swojej instrukcji dla nuncjusza Garampi.

Co szczególnie zatrważa nas, to nie tyle plany zagranicznych ministrów, ile lekkomyślność i obojętność katolików, a zwłaszcza biskupów. Napominamy bardziej patriotycznych spośród biskupów, by nie występowali tak mocno z powodu własnych, choćby najbardziej oczywistych i ciężkich uraz, lecz by przypomnieli sobie, że są w pierwszym rzędzie katolikami, a potem dopiero Polakami.

Szlachta nie tylko w pierwszym rzędzie stała się katolikami, a potem Polakami. Ale również najpierw była bandą jamochłonów, a potem czasem myśleli. Istota znana jako polakatolik nie mogła rządzić wielonarodowościowym, wielokulturowym oraz wieloreligijnym państwem jakim była Rzeczpospolita. Wiadome było, że doprowadzi to do katastrofy. I tak oto zawiązała się w Barze, konfederacja Barska. Nazwa miejscowości nie wydaje się być przypadkową gdyż na taki pomysł można wpaść tylko po kilku głębszych. Wydatnie przyspieszyło to pierwszy rozbiór Polski. Po sukcesie pierwszego katolickiego kółka fanów papieża, założyli kolejną konfederacją, tym razem w Targowicy.

Pierwszy rozbiór Polski został oczywiście oprotestowany… przez Turcję. W rzyczywistości papież nawet poparł rozbiór. Maria Teresa (Cesarzowa Austrii) ujęta tragedią zwróciła się do papieża o opinię. Ten z kolei odpowiedział.

że inwazja i rozbiór były nie tylko właściwe politycznie, ale i w interesie religii; że w Polsce Moskale mnożą się w sposób niebywały; że wprowadzają tam po kryjomu religię schizmatycką; i że dla duchowego dobra Kościoła było konieczne, ażeby dwór wiedeński rozciągnął swe panowanie w Polsce możliwie daleko.

A najbardziej niesamowite jest to, że Watykan z tymi samymi Moskalami współpracował i knuł przeciw Polsce.

Po rozbiorze polski budżet stał się dziurawy. Stracono ważne ośrodki dochodu, toteż postanowiono opodatkować kler. Po ogromnych oporach, kościół katolicki zdecydował się dawać ochłap w wysokości 600 000 rocznie. Jak śmieszna jest to sumka niech świadczy fakt, że przed I rozbiorem kościół tylko w Krakowie miał roczne zyski w wysokość 1 200 000.

W 1776 podjęto kolejną próbę reformy, zakończoną w 1778 wydaniem zbioru praw sądowych, znanym również jakoKodeks Zamoyskiego. Wzmocnienie Polski nie było oczywiście na rękę spiskowcom, w tym wypadku Watykanowi i Rosji. W ten sposób Pius VI nawiązał współpracę z rosyjskim ambasadorem Steckelbergiem, nuncjusz Archetti dostał instrukcję jak to wszystko przeprowadzić tak aby współpraca Cara i Papieża nie wyszła na jaw. W 1780 projekt Zamoyskiego padł.

Później zawiązała się wspomniana już konfederacja targowicka, naturalnie została ona pobłogosławiona przez Piusa VI, akt został podpisany przez 4 biskupów, a piąty zarządził modły w jej intencji. W wyniku tego polski system edukacji ponownie znalazł się pod kontrolą Jezuitów.

W 1830 powstańcy listopadowi poprosili poprzez Sebastiana Badeniego o błogosławieństwo, Badeni jednak zbyty został milczeniem, na dokładkę zostało to zrobione w porozumieniu z Rosją.

Papież Grzegorz XVI w encyklice z 9 czerwca 1832 roku nazwał powstańców „siewcami podstępu i kłamstwa”. Papież ten zasłynął również jako człowiek uważający kolej i oświetlenie gazowe za wynalazki Szatana.

Gdy Polska wreszcie odzyskała niepodległość, nastawienie Watykanu do Polski wcale się nie zmieniło. W 1939 roku papież-germanofil, Pius XII zasugerował Polakom odstąpienie Gdańska. Gdy Polska upadła, stanowiska kościelne w Polsce zaczął obsadzać Niemcami.

tyuio

Wielu ludzi, uważa że kościół katolicki palący ludzi na stosie oraz kościół katolicki dzisiaj to dwie różne organizacje podczas gdy to ciągle to samo.

Mitem rozpowszechnionym wśród ateistów jest historia o tym, że biblia była nie wiadomo jak zmieniana na przestrzeni dziejów, podczas gdy w rzeczywistości brak na to dowodów. Biblia była po prostu zakazana i tyle. Fakt, że dzisiaj każdy może ją przeczytać nie był zwykłą rzeczą na przestrzeni dziejów. Dlatego też to dzisiaj, a nie kiedyś biblię się fałszuje.

Najlepszym przekładem biblii jest angielska King James Version, zawiera ona jednak wiele archaizmów języka angielskiego, co zostało wykorzystane przez Watykan. Pod pretekstem unowocześnienia przekładu dopuszczono się fałszerstwa. Większość z tych fałszerstw sprawia, że biblia jest zgodna z doktrynami new age, dlatego jest zwana „new age bible” Kilka najbardziej rażących fałszerstw to.

Chrystus zmienione na Alfa i Omega,
Bóg na jedyny,
Jedyny (the) Syn Boga na Syn (a) bogów,
Bóg na (a) bóg,
Jest trzech rządzących w niebiosach: Ojciec, Słowo i Duch Święty i trójca jest jednym, zmienione na Alfa i Omega,
Owoc ducha na owoc światła,
Król Świętych na Król narodów/wieków,
koniec świata na koniec wieku (wiek wodnika etc.)
Mogę dokonać każdej rzeczy przez Chrystusa, który daje mi siłę na Mogę zrobić wszystko przez tego który daje mi siłę,
Jezus na Alfa i Omega
bałwochwalcy są zbyt zabobonni na bałwochwalcy są bardzo religijni,
rzeczy których on nie widział, wizje które widział,
Alfa i Omega zmienione na Szatan jest Panem,
wierzę że Jezus Chrystus jest synem Bożym na Alfa i Omega,
W nim, w którym mamy zbawienie, przez jego krew na ten w którym jesteśmy zbawieni,
wierz we mnie na kto wierzy,
ten który wierzy we mnie na życie wieczne na ten który wierzy ma wieczne życie,
doktryna Chrystusa na nauczanie,
prawda w Chrystusie na prawda,
nasz Ojciec i Pan Jezus Chrystus na Ojciec,
I każdy duch który nie wyznaje że Jezus Chrystus przyszedł w ciele nie jest od Boga na każdy duch który nie potwierdza Jezusa nie jest od Boga.

Lista jest znacznie dłuższa. Nawet jeżeli nie widzisz oczywistego powiązania z new age to czarno na białym jest to fałszerstwo. Czegoś takiego nie da się zwalić na złe tłumaczenie, nie mówiąc już o tym, że mięli usunąć tylko archaizmy!

Jeżeli mówimy o fałszerstwach to klasykiem w tym gatunku jest przekręcanie listu do Rzymian 13. Hitler zwykł wyjmować tą część księgi z kontekstu tak aby wmówić ludziom, że opieranie się władzy jest złe. Cały nowy testament jest o opieraniu się tyranii, ale cóż. W każdym razie taka sama taktyka jest dzisiaj używane przez kościoły w Ameryce.

Kilka lat temu FEMA (Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego) postawiła pastorów, księży etc. przed decyzją: albo uczysz tego co mamy dla ciebie w naszym dokumencie instruktażowym albo powiedz bye bye federalnym dotacjom. 99% oczywiście się zgodziła, bo przecież w tym biznesie chodzi tylko o to kto ma większy kościół. I tak oto dzięki temu masy ludzi uważają, że to koniec świata, nie trzeba nic robić, broń Boże nie opierać się tyranii bo za chwilę przyjdzie Jezus i zrobi im wniebowstąpienie. Nie dość, że jest to wbrew amerykańskiej konstytucji to z historii wiemy, że takie związki religii oraz państwa nigdy się dobrze nie kończą.

Dokument można przeczytać TUTAJ

To, że kościoły poparły tą agendę nie jest dla mnie wcale zaskakujące. Zabrało to trochę czasu, ale znalazłem artykuł z 1999 roku w którym World Net Daily, a konkretniej Clinton obwieszcza, że Papież był członkiem grupy Bilderberg.

Dla niewiedzących powiem, że grupa Bilderberg to nie jest teoria konspiracyjna. Najpierw 50 lat było się szalonym jeżeli się uważało, że istnieje potem przyznali że istnieje ale że to tylko „klub golfowy”, teraz przyznają że zaprojektowali unię Europejską oraz EURO ale wciąż jest się szalonym jeżeli mówi się, że chcą stworzyć rząd światowy. Mimo tego, że Rockefeller pisze o tym artykuły w New York Times!

Nawet jeżeli uważasz, że grupa 300 najpotężniejszych ludzi tego świata niema nic wspólnego z procesem decyzyjnym to wciąż możesz zobaczyć, że to co się dzieje na świecie nie jest prowolnościowe. Na podstawie patriot act możesz zostać zwinięty z ulicy i przetrzymywany dożywotnio bez procesu, Homeland Security klasyfikuje posiadających broń i weteranów jako terrorystów, Obama dał rezerwie federalnej jeszcze więcej władzy niż Bush, FED jest praktycznie potężniejszy niż kongres, Bernanke przychodzi na komisje i uznaje, że nie wie gdzie się podziały miliardy dolarów, we wiadomościach powiedzieli, że będziemy zaczipowani przed 2016, dolar jest produkowany z powietrza co zmniejsza wartość walut a przez to naszą siłę nabywczą, główny naukowy doradca Obamy John P. Holdren oficjalnie w swojej książce mówi, że trzeba zabić lub otruć 80% ludzi dla Ziemii, Hilary Clinton jedzie do Indii i mówi, jak by to było fajnie gdyby ludzie zaczęli mieć tylko jedno dziecko, bo nie trzeba by ich było sterylizować.

Tak samo jak grupa Bilderberg nie istniała, a teraz wiadomo, że zaprojektowała EURO, tak samo CFR nie istniała, a teraz Hilary Clinton oficjalnie wychodzi i mówi że CFR kontroluje rząd, tak samo banki nie miały żadnego wpływu na władze, a potem czołowi demokraci wyszli i oficjalnie przyznali że banki rządzą kongresem, ale co z tego?

Po prostu jeżeli ktoś się znajduje na liście członków Bilderberg Club to, to nie jest to dobra wiadomość.

Ten koszmar oczywiście nie skończył się ze śmiercią Jana Pawła II, dopiero co obecny papież nawoływał do „nowej ekonomii” nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że parę dni później w NY Times pojawił się artykuł, w którym papież praktycznie nawołuje do socjalizmu!

Socjalizm to nie jest najlepszy ustrój jeżeli obchodzą Cię Twoje prawa, a już na pewno nie jeżeli wiesz co jest napisane w biblii.
Niezależnie od tego czy jesteś socjalistą czy nie, to nie kapitalizm spowodował kryzys. To właśnie nadmiar regulacji oraz drukowanie pieniądza z powietrza jest winowajcą.

I papież też musi o tym wiedzieć, tylko dlaczego znowu się obwinia o wszystko kapitalizm? Najbardziej ironiczne, że w tym samym artykule papież pisze o upadku komunizmu…

Papież oficjalnie popiera tą chorą agendę. Ale jak tu się dziwić skoro Kissinger jest głównym doradcą Benedykta?

Kościół robi te wszystkie rzeczy, a przeciętny antyklerykał ma wielką uciechę gdy Palikot pozwie Rydzyka… Nie daj się dystrakcją, oni uwielbiają ukazywać lokalnych mafiozów, żeby odciągnąć uwagę od większej rzeczy.

Watykan nie jest źródłem całego zła tego świata, ale aby zobaczyć większy obrazek najpierw trzeba sobie zdać sprawę z podstawowego środku kontroli, jakim jest religia lub też ideologie. Katolicyzm, hinduizm, new age, ateizm, islam to wszystko głupoty. Liczy się jednostka, nie daj się sklasyfikować jako punkcik w grupie.

Tłumaczenia i opracowanie: gomp

Za: http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/700-watykan-obnazony-addendum/

Niestety na stronie źródłowej wygasły wszystkie obrazki, więc musiałem dodać swoje, kilka fragmentów nie dało się zrozumieć bez tych konkretnych obrazków, więc usunąłem te fragmenty. – G.

Reklamy

3 thoughts on “Watykan obnażony

  1. siostra pisze:

    Dziękuję!

    Lubię to

  2. Krav pisze:

    Witaj Bracie!

    Cytuję:
    „Ale to co się dzieje dzisiaj wokół tego to czysta parodia. Kulty jak np. adwentyści często to podłapują i w imię walki o biblijną prawdę utrzymują ten sabat, ale jednocześnie wymyślają inne masy niebiblijnych rzeczy. A co jest w tym najbardziej ironiczne to, że nawet oni tego sabatu nie utrzymują bo w biblii jest to dzień gdy wszyscy odpoczywają w domach, a oni w tym dniu chodzą do kościoła… Nie ma różnicy pomiędzy osobą uważającą, że jest „zbawiona” przez sabat, a katolikiem jedzącym opłatki dla wiecznego odkupieni.”

    Drogi autorze artykuł dobry, tylko proszę do tego co zacytowałem, nieprawdą jest, że jak się idzie/jedzie do zboru/kościoła w sobotę to się łamię szabat, nie pisz, że w szabat trzeba siedzieć w domu, bo to nieprawda. Dobrze przeczytaj co mówi pismo w 2 Mojż 20: i reszta pisma.
    Jezus i uczniowie spotykali się w świątyni na nabożeństwa (jakoś tam musieli dojść) i jakoś szabatu nie łamali inni jeszcze zrywali kłosy na polach, Jezus chodził i uzdrawiał w Szabat itp.

    To samo dotyczy, informacji że zbawieni będą Ci co zachowują szabat, jeżeli jakiś Adwentysta tak Ci powiedział, to nie wie chyba o czym mówi i zbłądził. Ja wiem, że to jest problem dla ludzi i całego świata by szabat zachowywać, sam miałem z tym problem, obchodzenie szabatu przeze mnie cały czas wiąże się z atakami szatana, który właśnie z osobami, które strzegą prawa Bożego w dniach ostatecznych podejmie walkę.
    Obj 12:(17) I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie. Ten konflikt powstał na początku 1 Mojż 3:(15) I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.

    Twierdzi się, że szabat jest dla Żydów i już nie obowiązuje, że to fanatyzm, pismo mówi coś innego:
    Jak 2:10) Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego. (11) Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu.

    Dodatkowo przestrzeganie szabatu nie zbawia, zbawienie jest z łaski i każdy chrześcijanin powinien to wiedzieć.
    Rz 11:(6) A jeśli z łaski, to już nie z uczynków, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.
    Ef 2: (8) Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; (9) nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
    Ga 2: (16) wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.

    Co do kwestii samych przykazań to obowiązują, sam Bóg o tym mówi, że nie zmienia prawa
    Mat 5: (17) Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon albo proroków; nie przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić. (18) Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie.

    A dodatkowo powyższe dalej potwierdzone:
    1 Jan (1) Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził, a każdy, kto miłuje tego, który go zrodził, miłuje też tego, który się z niego narodził. (2) Po tym poznajemy, iż dzieci Boże miłujemy, jeżeli Boga miłujemy i przykazania jego spełniamy. (3) Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe.

    Jan 14:(15) Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie. (21) Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie.

    2 Jan (6) A to jest miłość, abyśmy postępowali według przykazań jego. Takie jest to przykazanie, które słyszeliście od początku, aby było zasadą waszego postępowania.

    Jak 2:(17) Tak i wiara, jeżeli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie. (18) Lecz powie ktoś: Ty masz wiarę, a ja mam uczynki; pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, a ja ci pokażę wiarę z uczynków moich. (19) Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą. (20) Chcesz przeto poznać, nędzny człowieku, że wiara bez uczynków jest martwa? (21) Czyż Abraham, praojciec nasz, nie został usprawiedliwiony z uczynków, gdy ofiarował na ołtarzu Izaaka, syna swego? (22) Widzisz, że wiara współdziałała z uczynkami jego i że przez uczynki stała się doskonała. (23) I wypełniło się Pismo, które mówi: I uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało ku usprawiedliwieniu, i nazwany został przyjacielem Boga. (24) Widzicie, że człowiek bywa usprawiedliwiony z uczynków, a nie jedynie z wiary. (25) W podobny sposób i Rahab, nierządnica, czyż nie z uczynków została usprawiedliwiona, gdy przyjęła posłów i wypuściła ich inną drogą? (26) Bo jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa.

    Nie będę się z tym rozwlekał dalej,ale jak będzie ktokolwiek czytał pismo po raz kolejny od początku do końca niech sobie wynotuje wszystko co dotyczy prawa Bożego, dosłownie wszystko i zobaczy do jakiego wniosku dojdzie.
    Chcę żebyś mnie dobrze zrozumiał, twoja praca jest wielka i wartościowa, bardzo Ci za nią dziękuję robisz kawał dobrej roboty, cieszy mnie, że jest taki ktoś jak ty, kto pomimo, że już złapał byka za rogi cały czas go trzyma. Zdaje sobie sprawę, że dużo piszesz i czasami się może wkraść błąd, a czasami jest złe źródło informacji, które przekłamuje lub usłyszałeś coś od kogoś i niekoniecznie to było prawdziwe.
    Mam nadzieję, że cię nie uraziłem.
    Serdecznie cię pozdrawiam 😉
    Niech Pan ci błogosławi
    Krav

    Lubię to

    • Girion pisze:

      Tak się składa, że to nie ja jestem autorem tego tekstu. Pochodzi ze strony podanej poniżej. I tak dużo pousuwałem z niego, bo się nie zgadzało. Dokonam więc ponownej edycji. Pozdrawiam

      Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • 787,274 wyświetleń
%d blogerów lubi to: