Rewolta przeciwko ascetyzmowi i monascytyzmowi

22 kwietnia 2015 - autor: G

Jakby ofiara Odkupiciela nie była wystarczająca bez własnych cierpień, ci którzy praktykowali ascezę nakładali na siebie przerażające cierpienia. Podważali oni pełne i wystarczające zadośćuczynienie Chrystusa za grzechy. Uformowane zostały procesje, relikwie zostały wystawione, a kadzidła spalone nad grobem jakiegoś wzniosłego ascety.

Monastycyzm wyrósł z ascezy. Justyn Męczennik (150 r. n.e.) był znany wśród wczesnych apostatów z powodu jego wypaczonych nauk. Był on nauczycielem Tycjana, który z kolei uczył Klemensa Aleksandryjskiego (190 r.), założyciela szkoły kościelnej w Aleksandrii. Klemens zadeklarował, że przekaże ewangelię pomieszaną z pogańską filozofią. Ale jednak przez Orygenesa, ucznia Klemensa, który sam siebie okaleczył, zaczęła się gloryfikacja celibatu.

Monastycyzm (życie zakonne) to nie wytwór chrześcijaństwa. Został on ściągnięty wprost z religii niechrześcijańskich.

Chrześcijaństwo zauważyło pierwszą próbę implikacji tego tworu w Egipcie, najwyraźniej zaczerpnięto to z buddyzmu.

Były dwie klasy mnichów. Pierwsza, anachoreci, którzy starali się żyć samotnie w ponurych i najdzikszych miejscach pustyni. Druga klasa, mnisi, którzy uchylali się od życia w samotności, ale zebrani w społeczności zwane klasztorami. Odmawiając posłuszeństwa jakiemukolwiek duchowemu przełożonemu oprócz zarządzającego kościołem, zostawali umieszczeni na polecenia papieża do ogromnej armii mężczyzn nie odpowiedzialnej przed żadną kongregacją. Należy pamiętać, że szkoły biblijne celtyckiego i syryjskiego chrześcijaństwa nie były aż tak „klasztorne”, choć są pisarze, którzy tak twierdzili. Mieszkańcy klasztorów mieli inne programy od szkół biblijnych, gdzie uczniowie byli tam nie przez okres całego życia, ale tylko przez okres szkolenia, tak jak młodzież dzisiaj, która np. opuszcza dom, by odbyć czteroletnie szkolenie w college’u.

Mnisi w pewnych czasach czynili pokłony, bicie czołem, płaszczenie się i wielkie przedstawienia. Wszystkie te pozory były objawem rozwijającego się systemu kościelnego, a także utorowali drogę dla zjednoczenia kościoła z państwem. Niemniej jednak, te odejścia od nowotestamentowego chrześcijaństwa wbiły się głęboko we wszystkich krajach ludzi, którzy mieli zostać liderami przeciwko nowym perwersjom i żądać powrotu do „prawa i świadectwa”.

Źródło: fragment książki pt. TRUTH TRIUMPHANT, B.J Wilkinson

Tłum. Girion

Reklamy

  • 809,626 wyświetleń
%d blogerów lubi to: