Koronka do Miłosierdzia Bożego Faustyny Kowalskiej

5

28 lutego 2015 - autor: G

W Kościele rzymsko-katolickim praktykuje się różne formy modlitwy. Jedną z nich jest tzw. koronka, która polega na powtarzaniu pewnych modlitw określoną liczbę razy. Aby ułatwić liczenie powtórzeń, używa się paciorków podobnych do tych, jakich używa się w różańcu.

Zasadnicza różnica pomiędzy różańcem a w/w koronką polega na tym, że różaniec jest powtarzaniem zbioru modlitw adresowanych do Marii, matki Jezusa, podczas gdy wspomniana w tytule koronka skupia się na miłosierdziu Bożym, w zrozumieniu katolickim, a konkretnie, Faustyny Kowalskiej.

Istnieją też koronki skupiające się na Maryi:
○ Różaniec – najbardziej rozpowszechniona forma modlitwy
○ Koronka do Serca Maryi
○ Koronka do NMP Niepokalanie Poczętej
○ Koronka do siedmiu boleści NMP
○ Koronka do siedmiu radości NMP (franciszkańska)
○ Koronka do Matki Bożej Miłosierdzia
○ Koronka do Królowej Apostołów
○ Koronka Do Krwawych Łez Matki Bożej
○ Koroneczka na cześć Niepokalanego Poczęcia NMP
○ Koronka do Najświętszej Maryi Panny Szkaplerznej
○ Jedna z koronek – Koronka ku czci Marii z Nazaretu – polega na powtarzaniu od kilku do kilkuset razy określonej jednej modlitwy. (Wikipedia)

Nie będę zajmował się analizą całej koronki. Jej katolickie zrozumienie można znaleźć choćby w Wikipedii.

Tutaj chcę odpowiedzieć na pytanie, czy osoby uważające Biblię za ostateczny autorytet w sprawach wiary mogą utożsamić się z taką formą modlitwy? Aby odpowiedzieć na to pytanie, przyjrzyjmy się jej formie, treści i obietnicami związanymi z jej zmawianiem.

Forma koronki
Koronki podobnie jak i różaniec polegają na wielokrotnym powtarzaniu pewnych modlitw.
Taka forma modlitwy stoi w sprzeczności z nauczaniem Jezusa, który nauczał swoich uczniów, aby w modlitwach nie byli wielomówni inie używali daremnych powtórzeń, które cechowały modlitwy pogan.

Pisząc to mam konkretnie na myśli fragment:

A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani. Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie. Mt 6:7-8, BW

Jezus mówi, abyśmy nie byli wielomówni jak poganie.

Inne tłumaczenia oddają ten fragment następująco:

When you pray, do not use vain repetitions – czyli: Kiedy się modlicie, nie używajcie daremnych powtórzeń.

Modlitwy pogan polegały na wielomówności, w tym na wielokrotnym powtarzaniu pewnych zwrotów, co w religioznawstwie nazywa się mantrą, a to już niewiele ma wspólnego z modlitwą, która ma być inteligentnym zwracaniem się do inteligentnego Boga.

Daremne powtórzenia mają więcej wspólnego z mantrą niż z modlitwą. Mantry są skutecznym sposobem na samo-pranie mózgu. Ludzie praktykujący różaniec czy koronki są niesłychanie odporni na przyjmowanie ewangelii biblijnej, podobnie jak praktykujący muzułmanie, którzy 35 razy dziennie powtarzają, że Allach nie ma syna.

Ironia cytowanego przeze mnie tekstu polega też na tym, że modlitwa Jezusa, Ojcze nasz, zamiast być wzorcem do rozmowy z Bogiem, stała się wielokrotnie recytowanym tekstem, zarówno w różańcu jak i koronkach. Takie podejście do modlitwy ma niewiele wspólnego z tym, czego uczył Jezus.

Wniosek pierwszy: forma modlitwy jest sprzeczna z tym, czego nauczał Jezus.

Treść koronki
Koronka do Miłosierdzia Bożego posiada Imprimatur kardynała Franciszka Macharskiego, metropolity krakowskiego.
Koronka ma kilka części. Obejmuje takie modlitwy jak Ojcze nasz, Zdrowaś Mario, Apostolskie wyznanie wiary, Ojcze Przedwieczny, i jeszcze dwa elementy powtarzane 10-krotnie i 3-krotnie.

Przyjrzyjmy się jednemu z elementów z koronki, który brzmi następująco:

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

Według tego elementu koronki, osoba ją zmawiająca stawia się w roli arcykapłana, który ofiaruje Bogu Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa… na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

Według Biblii, prawo do składania ofiar za grzechy ludzi miał tylko arcykapłan. Arcykapłanem, który złożył raz na zawsze doskonałą ofiarę za grzechy ludzi, jest sam Jezus Chrystus.

Ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki. Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi. Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa; który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie. Heb 7:24-27, BW

Modlitwa w której grzesznik mówi: ofiaruje Bogu Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa … na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata, oznacza negację nieprzechodniego arcykapłaństwa Jezusa oraz jego doskonałej, raz na zawsze złożonej ofiary za grzechy ludzi. Innymi słowy, jest bluźnierstwem wobec osoby i dzieła Jezusa Chrystusa.

Drugi wniosek jest taki, że treść modlitwy jest sprzeczna z nauczaniem Biblii.

Obietnice związane ze zmawianiem koronki
Faustyna twierdziła w swoim Dzienniczku, że ‚koronka’ została jej przekazana w ‚prywatnym objawieniu’ przez samego Jezusa i została opatrzona między innymi takimi obietnicami:

1. Odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci.Kapłani będą podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku; chociażby grzesznik był najzatwardzialszy, jeżeli tylko raz zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia mojego.

Według tej obietnicy to nie Jezus i jego ofiara są ostatnią deską ratunku dla grzesznika, ale koronka. Grzesznik nie musi się opamiętać i powierzyć swego życia Jezusowi, ale wystarczy, że zmówi koronkę.

Każdą duszę, która odmawiać będzie tę koronkę, bronię w godzinie śmierci jako swej chwały. (…) Kiedy przy konającym inni odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę.

Według tej „obietnicy”, miłosierdzie Boże nad grzesznikiem jest uzależnione od zmawiania koronki, przez niego samego albo przez innych. Koronka „uśmierza się gniew Boży”. Czy taki jest Bóg Biblii, którego gniew zostaje uśmierzony przez samo zmówienie koronki? Koronka działa tutaj jak magiczne zaklęcie. Według Biblii pokój z Bogiem mamy dzięki krwi Jezusa przelanej raz na zawsze na krzyżu Golgoty. Aby dostąpić pokoju z Bogiem, trzeba się upamiętać i uwierzyć w doskonałość ofiary Jezusa. Mowa o krzyżu jest mocą Bożą ku zbawieniu człowieka (1 Kor 1:18).

O, jak wielkich łask udzielę duszom, które odmawiać będą tę koronkę.

Ta obietnica też jest sprzeczna z Biblią, gdyż według Biblii Bóg obdarza łaską tych, którzy się opamiętali i zawierzyli swoje życie Jezusowi.

Zatwardziali grzesznicy, gdy ją odmawiać będą, napełnię dusze ich spokojem, a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa (…); gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem, a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny.

Podobnie jak w drugiej „obietnicy”, zbawienie nie jest zależne od osobistej wiary konającego grzesznika, ale odmówienia koronki przez tych, którzy przy nim stoją.

Wniosek trzeci: obietnice związane z odmawianiem koronki są sprzeczne z nauczaniem Biblii.

Jak pisałem powyżej, Faustyna twierdziła w swoim Dzienniczku, że koronka została jej przekazana w prywatnym objawieniu przez samego Jezusa, jednak zarówno jej forma, treść i obietnice z nią związane są sprzeczne z nauczaniem Jezusa, które znajdujemy w Biblii. Oznacza to, że postać, która ukazała się Faustynie nie była Jezusem Biblii, lecz podszywała się pod Niego. Więcej, przekazała jej nauki, które są sprzeczne z Biblią, to znaczy, że są zwodnicze.

Tak więc osoby, które chcą żyć według nauki biblijnej nie mogą akceptować koronki i nie moga w niej uczestniczyć. A co z katolikami?
Drodzy katolicy, którzy praktykujecie koronki czy różaniec. Sprawdźcie w Biblii jak się rzeczy mają. Zostawcie te formy modlitw, które co do treści, formy i obietnic są sprzeczne z nauczaniem Jezusa. Opamiętajcie się, zawierzcie swoje życie Bogu przez Jezusa Chrystusa i zacznijcie się modlić do Boga w imieniu Jezusa Zmartwychwstałego, gdyż tylko przez niego możemy przyjść przed tron Bożej łaski.

Ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki. Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi. Heb 7:24-25, BW

Na podstawie: http://husyta.wordpress.com/2013/01/30/koronka-do-milosierdzia-bozego-faustyny-kowalskiej/

Reklamy

5 thoughts on “Koronka do Miłosierdzia Bożego Faustyny Kowalskiej

  1. Magdalena pisze:

    Tak zwyczajnie po ludzku. Jak można ofiarować coś, co nie należy do nas. Tylko Jezus miał prawo to uczynić. Dla mnie stało się jasne od kogo to wszystko pochodzi czytając Dzienniczek Faustyny. W momencie, kiedy przeczytałam, że czuła przy sobie obecność „świętego” Ignacego Loyoli, a jednym ze spowiedników był jezuita wszystko stało się jasne.

    Polubienie

    • Girion23 pisze:

      Druga sprawa to to, że ludzie, którzy to odmawiają, nie rozumieją tego, co mówią. Mają dobre chęci, ale nie wiedzą, o co biega. Sam taki byłem, to wiem.

      Polubienie

  2. katolik pisze:

    Girionie, prowadzisz naprawdę ciekawą stronę, cieszę się, że ją znalazłam, ponieważ mamy podobne zainteresowania i w wielu przypadkach czujemy nieprawdę w przedstawianych zdarzeniach. Koronka jest analogiczna w tekście z modlitwa anioła z Fatimy z tą jednak różnicą, że w modlitwie anioła jest zawarta większa ,,głębia teologiczna,, pozwalająca na wymowniejszy sens tego ofiarowania. Ciało i Krew może ofiarować tylko kapłan podczas Mszy Św – tutaj błąd również polega na tym, jak wcześniej napisałam, ofiara zamyka się w czasie , w którym trwa – później staje się postacią Najświętszego Sakramentu. Kolejnym błędem teologicznym i tutaj nie potrzeba być jakimś nadzwyczajnym znawca teologii – jest błąd polegający na duszy, którą rzekomo ma Pan Jezus. Pan Jezus jest Jednym z Ojcem we wspólnym Im obu Duchu, stąd powiedzenie – ,, Ja i Ojciec jedno jesteśmy,, czy też ,, wszystko co przekazuję wiem od Ojca,, itp.
    Natomiast jest jeszcze druga możliwość, że jest to wzięte ze starych archaicznych słów Pisma Św. gdzie ,,dusza,, oznacza ,,życie ,,. Jednak tutaj też jest błąd, ponieważ Pan Jezus zmartwychwstał i żyje i jest Bogiem – wobec tego czy to ów ,, ANIOŁ FATIMSKI,, jak ma to miejsce w przypadku trójki pastuszków z Fatimy czy też ,,sam Pan Jezus ?,, – w przypadku Faustyny – nauczają modlitwy niezgodnej z nauką Pisma Św, zresztą podobnie jest w przypadku wielu widzeń ciemnowidzących jasnowidzów z wordpress dziecko nmp czy Medjugoria.
    Pozdrawiam B.

    Polubienie

    • katolik pisze:

      dodam jeszcze , że zarówno w Fatimie jak i u Kowalskiej Faustyny nastąpiło opętanie demon działał podczas tych ,,objawień,,.
      – tylko kapłan może składać ofiarę Ciała i Krwi Pańskiej wcześniej modląc się do Pana Boga Ojca by chleb i wino stało się Nim – Ciałem i Krwią i jest to Ofiara Mszy Św, Któej to Ofiary poza kapłanem nikt sprawować nie może , w tym dzieci.!!!

      http://www.sekretariatfatimski.pl/fatima-objawienia/396-zjaienia-si-anioa-1915-1916

      Trzecie zjawienie, wydaje mi się, miało miejsce w październiku albo w końcu września, w tym czasie przerwy obiadowej nie spędzaliśmy już w domu. Jak już wspomniałam pisząc o Hiacyncie, przeszliśmy z Pregueiry (lasku oliwnego należącego do moich rodziców) do Loca de Cabeco okrążając zbocza wzgórza od strony Aljustrel i Casa Velha. Tam odmówiliśmy najpierw różaniec i modlitwę, której nas nauczył Anioł w czasie swego pierwszego zjawienia.
      Kiedy tam byliśmy, ukazał się nam Anioł po raz trzeci. Trzymał w ręce kielich, nad którym unosiła się święta Hostia, z której spływały krople Krwi do kielicha. Nagle kielich z Hostią zawisł w powietrzu, a Anioł uklęknął na ziemi i powtórzył trzy razy modlitwę:
      – „Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu, Duchu Święty,uwielbiam Cię ze czcią najgłębszą. Ofiaruję Ci przenajdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa, obecnego na wszystkich ołtarzach świata, na przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, które Go obrażają. Przez niezmierzone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi proszę Was o nawrócenie biednych grzeszników”.

      Następnie podnosząc się z klęczek wziął znowu w rękę kielich i Hostię. Hostię podał mnie, a zawartość kielicha podał Hiacyncie i Franciszkowi do wypicia mówiąc równocześnie:
      -„Przyjmijcie Ciało i Krew Jezusa Chrystusa, okropnie znieważanego przez niewdzięcznych ludzi. Wynagrodźcie ich grzechy i pocieszajcie waszego Boga!”

      Potem znowu uklęknął i odmówił z nami trzy razy tę samą modlitwę: „Trójco Przenajświętsza” i znikł.

      Poruszeni siłą nadprzyrodzoną, która nas otaczała naśladowaliśmy we wszystkim Anioła, tzn. uklękliśmy jak on na ziemi i powtarzaliśmy modlitwy, które on odmawiał. Siła obecności Bożej była tak intensywna, że prawie całkowicie nas pochłaniała i unicestwiała. Zdawało nam się nawet, że przez dłuższy czas zostaliśmy pozbawieni używania zmysłów. W czasie tych dni wykonywaliśmy nasze zewnętrzne czynności jak gdybyśmy byli poruszani przez tę samą istotę nadprzyrodzoną, która nas do tego skłoniła. Spokój i szczęście, które odczuwaliśmy, były bardzo wielkie, ale tylko wewnętrznie, najzupełniej skupiające duszę w Bogu. A również osłabienie fizyczne, które nas ogarnęło, było wielkie.
      – anioł mówi ,,WASZEGO BOGA,, czyli nie uznaje Pana Jezusa za Boga?
      – duch nie może mieć Eucharystii pod dwiema postaciami, bo i skąd, to demony przybrały taką postać i wtargnęły podstępnie w ciała tych dzieci.
      – demon ukazał, co zamierza zrobić z kościołem – chyba 100 lat czasu miał na to.
      – czarny papież Boże chroń KK Amen.
      – A również osłabienie fizyczne, które nas ogarnęło, było wielkie. ????

      Polubienie

    • Girion pisze:

      Przeanalizuję to za jakiś czas.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • 809,740 wyświetleń
%d blogerów lubi to: